Strona główna Tagi Zdrowie i higiena

Tag: zdrowie i higiena

Na co chorowali polscy królowie?

Choć na dworach polskich władców pracowali czasem wybitni lekarze, a stan higieny był lepszy niż na Zachodzie, nasi królowie elekcyjni nie należeli do długowiecznych. Ich choroby leczono za pomocą przypalania rozpalonym żelazem, upuszczania krwi i nacierania wódką.

Kąp się – dlaczego, gdzie i jak? (poradnik z międzywojnia)

Potrzeba zachowania higieny osobistej raczej nie budzi już wątpliwości, przed wojną jednak trzeba było przekonywać rzesze Polaków, by kąpali się choć raz w tygodniu. W kraju, w którym miliony obywateli nie miały dostępu do kanalizacji i bieżącej wody, nieoczywiste było również, gdzie i jak się myć.

Dieta i odchudzanie naszych pradziadków i prababci

Przez wieki masa ciała świadczyła o statusie społecznym: znaczna tusza znamionowała zamożność, szczupłość zaś ubóstwo. Kiedy uznano zatem, że dla zdrowia trzeba się odchudzać? I jak radzili sobie z tym nasi pradziadkowie?

Zanim wynaleziono szczepionki [galeria] [drastyczne]

Szczepionki sprawiły, że wiele niegdyś powszechnych chorób odeszło w zapomnienie. Nie mamy już kontaktu z ospą prawdziwą, polio czy wścieklizną, więc zapominamy, jak wielkie cierpienie wywoływały. Te zdjęcia pokazują, jak długą drogę przebyliśmy dzięki szczepieniom.

Czysta i brudna prawda o higienie w średniowieczu

Średniowieczny Kościół nie zachęcał do zbytniego dbania o siebie. Za św. Hieronimem powtarzano, że: „ten, kogo chrzest oczyścił, nie musi się kąpać raz drugi”. Średniowiecze nie było jednak mroczne, zacofane i brudne. Poziom higieny często był znacznie wyższy niż w wiekach późniejszych.

Hrabiowie w wychodku. Śmierdzący problem przedwojennej Polski

Bogaci ziemianie chodzący do sławojki tak samo jak okoliczni chłopi. Odkryte rynsztoki i wszechobecny smród na wielu ulicach stolicy państwa. Piętnastometrowe mieszkania dla wielodzietnej rodziny pozbawione dostępu do bieżącej wody. Oto codzienność przedwojennej Polski.

Dzieci czarnej śmierci. Grabarze dżumowi w dawnej Rzeczypospolitej

Każdej nocy na ulice ogarniętych zarazą miast wyjeżdżali budzący odrazę grabarze dżumowi. Spędzali upiorne godziny na grzebaniu wyniszczonych chorobą ciał, a w oczach mieszkańców zasługiwali jedynie na pogardę.
Inline
Inline