Kościół przestrzegał przed tymi diabelskimi przybytkami, karczmy przyciągały jednak z nieodpartą siłą. Zaglądali do nich chłopi, rzemieślnicy i szlachcice. Nie dziwił widok plebana ogrywającego w kości zgraję studentów. Mieszanka stanów, rozgrzane piwem głowy i wiszące u pasa miecze rodziły przemoc.

Pociski miotane przez katapulty i trebusze. Wrzący olej lany na głowy napastników. Drabiny i wieże oblężnicze. Mury grubości wielu metrów. Średniowieczni wojowie dysponowali całym arsenałem środków do zdobywania i obrony zamków oraz miast. Czasem jednak oblężenia były mniej spektakularne i krwawe.