Przez stulecia o węgierski tron toczyły się ciągłe wojny – zwykłe i domowe. Nie wystarczyło jednak pokonać przeciwników i opanować kraj. Królem mógł zostać tylko ten, kto złapał odpowiedniego arcybiskupa, zabrał go do właściwego miasta i kazał sobie włożyć na głowę tę jedną jedyną Świętą Koronę.

Królowanie nie było łatwym zajęciem. Załatwianie spraw urzędowych nieraz kończyło się późno w nocy, a dzień zaczynał się nawet o czwartej rano. Bywało i tak, że król miesiącami przebywał w obozie wojennym. Jeśli jednak chciał, miał dość czasu na rozwijanie pasji i zainteresowań.

Ormianie są związani z Polską od wieków i wnieśli istotny wkład w jej rozwój gospodarczy i kulturowy. W historii Rzeczypospolitej zapisało się wielu uczonych, duchownych, żołnierzy, kupców i dyplomatów z tego narodu. Wśród nich jest także dwóch podróżników: Sefera Muratowicza i Symeona z Zamościa.