Strona główna Tagi Arystokracja

Tag: arystokracja

Wakacje XIX-wiecznej arystokracji. Czas podróży i rozrywki… tak jak każdy inny

W serialu „Downton Abbey”, opowiadającym o arystokratach z początku XX wieku, hrabina wdowa dziwi się, gdy słyszy słowo „weekend”. Choć może to wydawać się nieco śmieszne, pojęcia takie jak „wakacje” mogły być arystokracji nieznane – wszak trudno definiować czas wolny osoby, która nie musi pracować.

Lifestyle naszych prababek (5): Karnawał, czyli o katuszach dziewiętnastowiecznych nastolatek

Dla naszych prababek karnawał nie był czasem beztroskich rozrywek. Dziewiętnastowieczne dziewczęta ze sfer wyższych lub do nich aspirujących przeżywały w tym czasie katusze, ich rodzice zaś – poważny kryzys finansowy. Karnawałowe szaleństwa były dla rodzin panien i kawalerów życiową inwestycją.

Wiek niewierności? Romanse dziewiętnastowiecznej arystokracji

Literatura pełna była takich historii: znudzona mężem żona uciekała do kochanka; znużony małżeństwem mąż szukał zapomnienia w ramionach kochanki. Po co jednak sięgać do książek, kiedy dziewiętnastowieczna rzeczywistość sama pisała melodramatyczne scenariusze.

Szlachecki styl i szyk. Co nosiły polskie szlachcianki w drugiej połowie XVIII wieku?

Co jest istotą mody? Człowiek, podkreślając swoją odrębność, paradoksalnie naśladuje innych. A jak było w przypadku polskiej szlachcianki?

Ślubne dylematy, czyli co znajdowało się w wyprawie ślubnej dziewiętnastowiecznej arystokratki?

Droga do ołtarza w XIX wieku bywała długa i wyboista. Sakramentalną przysięgę w kościele poprzedzały miesiące ustaleń i umów, bez których arystokratyczne małżeństwo nie mogło być zawarte. A zaczynało się to wszystko od poszukiwań kandydatki na żonę czy kandydata na męża.

Ile służących miał dziewiętnastowieczny arystokrata?

„Nie ma upartszych i tępszych na wszelkie lekcye studentów – jak służących naszych” – twierdziła Narcyza Żmichowska. Dobra służba była pożądana w domach, które dbały o swój status społeczny, a liczebność pokojówek, lokajów i pomocy kuchennej świadczyła o zamożności danej rodziny.
Sklepiona kolebkowo długa piwnica wypełniona dwoma rzędami beczek.

Stuletnie wino – stuletni kłopot

Kilkaset kolekcjonerskich butelek starego, nawet stuletniego wina, to spadek godny książąt. Dziś byłby zapewne wart grube pieniądze, ale w połowie XIX wieku mógł być raczej kłopotliwy.
W centrum obrazu na kamiennej ławeczce siedzi młoda kobieta w białej sukience. Za nią stroi młody mężczyzna w granatowej kurtce i białych spodniach. Kobieta trzyma na kolanach małą dziewczynkę, w białej szacie, obok niej po prawej stoi kolejna, nieco większa dziewczynka. Dalej na prawo dwójka chłopców w braterskim uścisku, opartych o kamienny stolik. Wyższy z nich ma na głowie czarną czapkę z piórami i szablę u boku. Po lewej stronie ławeczki dwójka dziewcząt z siedzącym psem. Cała rodzina znajduje się w ogrodzie w stylu angielskim, w tle po prawej widoczne kolumienki świątynki stylizowanej na antyczną.

Więcej szkółek niż karczem. Hrabiowska dobroczynność w XIX wieku

Była to dla mnie najmilsza rozrywka — deklarowała w Pamiętniku Anna Potocka. Nie chodziło jednak o bale czy radosne zabawy z rówieśnikami – dla córki hrabiego Działyńskiego największą przyjemnością była pomoc potrzebującym.
Południowa fasada zamku w Kórniku skąpana w ciepłym świetle wschodzącego słońca. Woda w fosie pokryta cienką warstwą lodu. Budowla neogotycka w stylu gotyku angielskiego.

Kolekcja Tytusa Działyńskiego: dla Polski, nie dla siebie

W XIX wieku kolekcjonerstwo można było traktować różnie: jako tworzenie repozytorium narodowych pamiątek, jako hobby łączące małżonków czy wreszcie jako sposób na zdobycie żony. Wszystko jednak zostawało w rodzinie…