Napady niesubordynowanych piętnastolatków na niemieckie kobiety, agresywni Polacy, polityczna chciwość i patriotyczne skąpstwo Wielkopolan kontra dobrze zorganizowane oddziały skautów, konieczność obrony przed niemiecką napaścią i poświęcenie powstańców. Wydarzenia związane z powstaniem wielkopolskim ukazywano na łamach ówczesnej prasy na wiele sposobów.

Sto lat temu kończący się tydzień upływał pod znakiem zyskiwania praw. Robotnicy otrzymali prawo do 8-godzinnego dnia pracy, uczniowie do zwoływania poważnie traktowanych wieców, a kobiety – bierne i czynne prawo wyborcze. Nim jednak Józef Piłsudski wydał dekret o ordynacji wyborczej do Sejmu Ustawodawczego, o pełnię praw wyborczych dla kobiet zatroszczyli się organizatorzy Polskiego Sejmu Dzielnicowego.

Współczesne gazety stają do pojedynku o najdramatyczniej brzmiące tytuły artykułów. Sto lat temu najbardziej porywające dla Polaków były jednak nie tytuły, a ukrywające się za nimi treści. Zmiany układu sił w całej Europie stały tak znaczące i dynamiczne, że prasa nie musiała obawiać się braku budzących emocje tematów.