Strona główna Autorzy Posty przez Maciej A. Pieńkowski

Maciej A. Pieńkowski

Maciej A. Pieńkowski
29 POSTY 0 KOMENTARZE
Maciej A. Pieńkowski, doktor nauk humanistycznych w zakresie historii. Stopień naukowy uzyskał w 2018 r. na Wydziale Nauk Historycznych i Społecznych UKSW na podstawie dysertacji „Sejm koronacyjny Zygmunta III 1587/1588 i pacyfikacyjny 1589 roku” napisanej pod kierunkiem prof. dr hab. Jana Dzięgielewskiego. Stypendysta MNiSW za wybitne osiągnięcia naukowe. Studiował historię na Uniwersytecie Wileńskim. Autor artykułów i recenzji opublikowanych w monografiach zbiorowych oraz w czasopismach: „Czasopismo Prawno-Historyczne”, „Klio”, „Almanach Warszawy”, „Teka Historyka", „Mówią Wieki” i seriach wydawniczych „Studia nad staropolską sztuką wojenną” oraz „Studia historyczno-wojskowe”. Uczestnik licznych konferencji. Jego zainteresowania badawcze koncentrują się wokół dziejów I RP w dobie panowania Wazów, a także wysiłku zbrojnego II RP w latach 1918–1921. Naukowo związany z seminarium prowadzonym przez prof. dr hab. Mirosława Nagielskiego na Uniwersytecie Warszawskim. Stały współpracownik Fundacji Zakłady Kórnickie oraz edukator w Muzeum Łazienki Królewskie w Warszawie. Zatrudniony jako historyk w Wydziale Badań Historycznych Wojskowego Biura Historycznego im. gen. broni Kazimierza Sosnkowskiego Ministerstwa Obrony Narodowej w Warszawie

Mordowani sąsiedzi, pobite żony, poranieni weselnicy. O przemocy między szlachtą

Ludziom żyjącym w szlacheckiej Polsce towarzyszyło ciągłe poczucie zagrożenia. Przemoc i brutalność były na porządku dziennym w każdej grupie społecznej. Wśród szlachty bójki, zranienia i zajazdy były zjawiskiem masowym, a znany z „Pana Tadeusza”...

Życie erotyczne na szlacheckim dworze i w chłopskiej zagrodzie

Choć kościelni moralizatorzy potępiali wszelką rozwiązłość, niewiele mogli poradzić na szlachecką wolność i jurność, podobnie jak na brak zrozumienia pojęcia czystości wśród chłopów. Co spotykało zatem niewierne żony i rozwiązłych kawalerów?

Na co chorowali polscy królowie?

Choć na dworach polskich władców pracowali czasem wybitni lekarze, a stan higieny był lepszy niż na Zachodzie, nasi królowie elekcyjni nie należeli do długowiecznych. Ich choroby leczono za pomocą przypalania rozpalonym żelazem, upuszczania krwi i nacierania wódką.

Egzotyczni sojusznicy Rzeczpospolitej. Królów Polski negocjacje z Persją i Anglią

Z perspektywy polskiego dworu zarówno Persja, jak i Anglia, znajdowały się na granicach zainteresowania królewskiej dyplomacji. Mimo to, gdy zachodziła potrzeba, potrafiono odnosić na tym polu pewne sukcesy, choć skromne środki zupełnie tego nie ułatwiały.

„Trudno się nie zaśmiać na widok skrzydeł”. Cudzoziemcy o dawnym wojsku polskim

Rośli i śmiali mężczyźni na wspaniałych rumakach, ale też rozgrzani trunkami, niezdyscyplinowani awanturnicy lubujący się w przepychu. Gdy cudzoziemcy opisywali wojsko szlacheckiej Rzeczpospolitej, podziw mieszał się ze zdziwieniem, a czasem też lekceważeniem.

Kim był król dla polskich chłopów?

Zdecydowana większość polskich chłopów nigdy nie widziała swojego króla. Augusta III pomylili nawet ponoć… z buldogiem. A jednak dla wielu z nich monarcha był drogim opiekunem i obrońcą przed samowolą panów.

Żyli jak niewolnicy w koloniach? Cudzoziemcy o losie polskiego chłopa w XVI–XVIII w.

Obcokrajowcy odwiedzający Rzeczpospolitą Obojga Narodów interesowali się nie tylko szlachtą, lecz zwracali także uwagę na sytuację chłopów pańszczyźnianych. Czy w ich opinii sytuacja polskich włościan była rzeczywiście tak zła?

Potop szwedzki: bilans zbrodni, zniszczeń i grabieży

Potop szwedzki z lat 1655–1660 był jedną z najkrwawszych wojen w naszych dziejach i jednym z najbardziej niszczycielskich konfliktów nowożytnej Europy. Najeźdźcy ścierali z powierzchni ziemi całe miasta i nie wahali się wyrywać srebrnych gwoździ z trumien czy zeskrobywać złota z drewnianych listew.

Jeszcze Europa, czy już Azja? Cudzoziemcy o szlacheckiej Polsce

Karczmy, w których śpi się razem z krowami, i brak dróg, a jednocześnie chłopi mówiący po łacinie. Barbarzyńskie wręcz stroje, ale zniewalające kobiety. Większość przybyszów z Zachodu traktowała szlachecką Polskę jako egzotyczny kraj leżący na granicy Europy i Azji.

Jak wyglądały zwykłe obiady i wielkie uczty na dworze królów elekcyjnych?

Choć na utrzymanie królewskiego stołu wydawano ogromne sumy, władcy zmuszeni byli jeść podawane im wyszukane potrawy na zimno. W przeciwieństwie do dworu habsburskiego, w czasie posiłków nie tolerowano obecności błaznów i osób cierpiących na choroby psychiczne, zdarzały się jednak pijackie wybryki.