Powszechnie wiadomo, że Polska nie posiadała nigdy zamorskich kolonii. Mniej osób natomiast wie, że dwie posiadłości na innych kontynentach należały do lenna Rzeczypospolitej Obojga Narodów – Księstwa Kurlandii i Semigalii. Jak do tego doszło? Jakie były losy tych kolonii?

Tworzenie imperiów kolonialnych zapoczątkowała tzw. epoka wielkich odkryć geograficznych na przełomie średniowiecza i nowożytności. Pierwszymi krajami, które zaczęły zakładać zamorskie posiadłości, były Hiszpania i Portugalia. W kolejnych latach dołączyły do nich m.in. Francja, Anglia i Holandia.

Mapa świata autorstwa Rumolda Mercatora, 1587 r. Rzeczpospolita nie brała udziału w wyścigu po posiadłości na nowo odkrytych ziemiach.

Polska ani w średniowieczu, ani w epoce nowożytnej nie podejmowała samodzielnych wypraw morskich, wiążących się przecież z ogromnymi kosztami i dużym ryzykiem. Nieznane są też przedrozbiorowe inicjatywy kolonialne wychodzące od władz naszego kraju, te podjęła dopiero II RP. Przynajmniej od XVII wieku zaczęły powstawać różne prywatne projekty kolonizacyjne, żaden jednak nie został nigdy zrealizowany. Mimo to Rzeczpospolita Obojga Narodów nie przeszkadzała swym wasalom w dążeniach do zdobycia terytoriów zamorskich.

Spadkobiercy krzyżowców

Podboju znacznej części Inflant w XIII wieku dokonał założony w 1202 roku w Rydze niemiecki Zakon Kawalerów Mieczowych, który w 1237 roku został włączony do Zakonu Krzyżackiego, ale zachował jednak pewną autonomię. W 1561 roku, w obliczu trwającego od trzech lat najazdu wojsk moskiewskich, ostatni mistrz krajowy zakonu, Gotthard Kettler, zdecydował się podporządkować podległe mu ziemie królowi polskiemu Zygmuntowi II Augustowi. Podobnie jak wcześniej Prusy, Inflanty zostały zsekularyzowane, sam Kettler zaś przeszedł na luteranizm i w 1562 roku złożył w Rydze hołd lenny.

Mapa Księstwa Kurlandii i Semigalii, ok. 1600 r.

Kettlerowi przekazano w dziedziczne władanie wydzielone z Inflant Księstwo Kurlandii i Semigalii, znajdujące się na obszarze dzisiejszej południowo-zachodniej Łotwy. Do zawarcia unii lubelskiej w 1569 roku było to osobiste lenno polskiego króla, następnie stało się zależne od Rzeczypospolitej Obojga Narodów. Księstwo posiadało odrębne władze, a także własny ustrój i walutę. Dominującą religią na jego obszarze szybko stał się luteranizm. Od 1578 roku jego stolicą była Mitawa (obecnie Jełgawa).

W okresie nas interesującym Kurlandia i Semigalia zamieszkana była przez około 200 tysięcy osób, głównie Łotyszy, Niemców bałtyckich i Liwów. Swój najlepszy okres księstwo przeżywało podczas rządów wnuka Gottharda – Jakuba Kettlera (1610–1682), inicjatora kurlandzkich projektów kolonialnych.

Książęca inicjatywa

Jakub Kettler, miedzioryt Andrégo Vaillanta, ok. 1684 r.

Matką Jakuba była Zofia Hohenzollern (1582–1610), córka księcia pruskiego, ojcem zaś Wilhelm Kettler (1574–1640), który wraz ze swym bratem Fryderykiem (1569–1642) rządził księstwem do 1616 roku. Wilhelm został pozbawiony urzędu i skazany na banicję przez króla polskiego Zygmunta III Wazę za zamordowanie dwóch kurlandzkich szlachciców, którzy przewodzili tamtejszej opozycji. Jakub musiał opuścić kraj razem z ojcem, podczas gdy całą Kurlandią i Semigalią rządził od tej pory jego stryj Fryderyk.

Przyszły książę-kolonizator w następnych latach podróżował po Europie Zachodniej. Był m.in. w Danii, Szwecji, Meklemburgii, Królewcu i Berlinie. W 1622 roku studiował w Rostocku, a w roku następnym w Lipsku. W 1624 roku powrócił do Kurlandii, gdzie kontynuował edukację i starał się z poparciem stryja zapewnić sobie prawo do objęcia władzy po jego śmierci, co w końcu udało mu się osiągnąć. W 1633 roku uczestniczył w kampanii smoleńskiej Władysława IV Wazy, po czym w latach 1634–1638 znów sporo podróżował. Odwiedził m.in. Cieszyn, Berlin, Londyn, Paryż i Amsterdam.

Od 1639 roku Jakub na stałe przebywał do Kurlandii, której księciem został w 1642 roku. Nowy władca rozpoczął zakrojoną na szeroką skalę reformę gospodarczą swojego państwa. Opierając się na wzorcach holenderskich skoncentrował się na rozwoju handlu morskiego z krajami Europy Zachodniej, a także szkutnictwie, budowie manufaktur i rozbudowie portowych miast: Windawy i Lipawy. W pierwszej z tych miejscowości w latach 1639–1681 zwodowano 44 okręty wojenne i 79 statków handlowych, część z nich na zamówienie krajów Europy Zachodniej. Kettler rozwijał też rolnictwo, m.in. z pomocą melioracji, jak również poprzez sprowadzanie na swoje ziemie holenderskiego bydła i hiszpańskich owiec.

W szczytowym momencie, czyli w latach 1655–1658, flota wojenna Kurlandii liczyła 22 okręty. Dla porównania: w latach 20. i 30. XVII wieku władcy liczącej około 11 milionów mieszkańców Rzeczypospolitej (Zygmunt III i Władysław IV Waza) dysponowali maksymalnie kilkunastoma okrętami, z czego tylko część była zbudowana w kraju i z myślą o działaniach zbrojnych. Niektóre były przerobionymi statkami handlowymi, inne zdobyto zaś podczas walk ze Szwedami. Ostatnie z tych jednostek sprzedano na początku lat 40. XVII wieku. Rządzący w latach 1648–1668 Jan II Kazimierz Waza w ogóle nie posiadał okrętów wojennych.

Kurlandzka bandera handlowa (rys. Sir Iain, domena publiczna)

Gambia: rzeczna kolonia

Kolejnym krokiem Jakuba po zbudowaniu floty było pozyskanie posiadłości zamorskich. W październiku 1651 roku wysłany przez Kettlera statek Walfisch (z niem. Wieloryb) pod dowództwem Joachima Denigera dotarł do uchodzącej do Atlantyku zachodnioafrykańskiej rzeki Gambia (jako pierwsi Europejczycy dopłynęli tam, niecałe sto lat wcześniej, Portugalczycy). Na jego pokładzie znajdowało się 100 żołnierzy i 20 dział.

Od tamtejszych krajów Barra i Cumbo Kurlandczycy wydzierżawili położoną ok. 30 km w górę rzeki, niewielką i bezludną Wyspę Świętego Andrzeja oraz znajdujący się na północ od niej skrawek lądu w pobliżu dzisiejszej miejscowości Jufureh (wcześniej swoją placówkę mieli tam Portugalczycy), gdzie mogli zaopatrywać się w wodę i drewno. Oprócz tego w skład posiadłości weszła Wyspa Świętej Marii leżąca u ujścia Gambii. Obecnie usytuowane jest tam miasto Bandżul – stolica niepodległej Republiki Gambii.

James Island (dawniej Wyspa Świętego Andrzeja, obecnie Kunta Kinteh Island) w 1755 roku, kiedy należała już do Anglików. Widoczny jest na niej fort i inne zabudowania

Kurlandczycy wybudowali trzy forty kontrolujące handel i transport rzeczny. Dwa mniejsze, zapewne drewniane, znajdowały się na Wyspie Świętej Marii (Bayona) i w miejscu dzisiejszego Jufureh (Jillifree). Większy, wykonany z kamienia i posiadający cztery bastiony, nazwany na cześć księcia Kettlera Fortem Jakuba, powstał na Wyspie Świętego Andrzeja. Stanowił on centrum kolonii – komendant twierdzy był jednocześnie gubernatorem. Na wyspie postawiono również baraki dla żołnierzy i osadników, magazyny i kościół luterański.

Mimo utrudnień w komunikacji z metropolią – w latach 1652–1657, z powodu wojny angielsko-holenderskiej, a następnie polsko-szwedzkiej, do Gambii miało dotrzeć tylko 12 statków kurlandzkich – kolonia okazała się dla jej założycieli całkiem udanym przedsięwzięciem. Prowadzono handel wymienny z tubylcami: w zamian za sól, wyroby żelazne, wódkę, płótna, wyroby lniane i wełniane otrzymywano złoto, kość słoniową, wosk, skóry, pieprz, oliwę i owoce. Ponadto Europejczykom udało się zorganizować połów pereł, a z głębi lądu od kupców należących do grupy etnicznej Diula nabywano niewolników. Ci ostatni, transportowani przez Atlantyk w wyjątkowo złych warunkach, od przełomu XV i XVI wieku zmuszani byli przez Europejczyków m.in. do bardzo ciężkiej pracy na ich plantacjach w Ameryce.

Tobago: Nowa Kurlandia

Sovereign of the Seas i jego budowniczy, Peter Pett, na obrazie Petera Lely’ego, 1645–1650 r. (ze zbiorów Royal Museums Greenwich, nr inw. BHC2949)

W 1652 roku książę Jakub Kettler miał zakupić prawa do Tobago od mającego kłopoty finansowe Roberta Richa – hrabiego Warwick i admirała floty angielskiej, który posiadał tę wyspę od 1639 roku. Posiada ona powierzchnię ok. 300 km2, wchodzi w skład Małych Antyli i usytuowana jest w pobliżu Ameryki Południowej. Przyjmuje się, że została odkryta przez Europejczyków w 1498 roku podczas trzeciej wyprawy Krzysztofa Kolumba.

Przez wiele lat nie udało się jej skolonizować z powodu wrogo nastawionych Indian (Karaibów i Kalina) – także z okolicznych wysp – a także Hiszpanów, pilnujących swych interesów na pobliskim i dużo większym Trynidadzie. Sami Anglicy zainteresowani byli Tobago od końca XVI wieku. Od tamtej pory przynajmniej kilka razy usiłowali podporządkować sobie tę wyspę – w latach 1637, 1639 i 1642 – jednak bez powodzenia.

Kurlandczycy wysłani przez Kettlera dotarli tam w maju 1654 roku po półrocznej podróży na swym największym okręcie: Das Wappen der Herzogin von Curland (z niem. Herb Księżnej Kurlandii). Podobno wzorowany był on na angielskim żaglowcu Sovereign of the Seas (z ang. Suweren Mórz) i posiadał 45 dział – miał być większy od polskich okrętów Zygmunta III i Władysława IV. Przewoził, poza załogą, 25 urzędników, 124 żołnierzy i 80 rodzin osadników. Jego kapitanem był Holender Willem Mollens, który został pierwszym gubernatorem nowej kolonii.

Kurlandczycy objęli w posiadanie niewielki fragment zachodniej części wyspy leżący nad Zatoką Jakuba, jak sami ją nazwali – obecnie na ich cześć nosi ona miano Great Courland Bay, czyli Wielka Zatoka Kurlandzka. Tam, wykorzystując zapewne pozostałości dawnej holenderskiej twierdzy, zbudowali kamienny Fort Jakuba z trzema bastionami, w którym powstał m.in. kościół luterański. W najbliższym sąsiedztwie osadnicy założyli miejscowość Jacobsstadt (obecnie Plymouth). Całą wyspę mieli zwać odtąd Nową Kurlandią. Księstwo Kettlera stało się tym samym drugim najmniejszym krajem Europy posiadającym przynajmniej jedną kolonię w Ameryce. Mniej więcej w tym samym okresie kilkoma karaibskimi wyspami władali maltańscy joannici.

Według wielu publikacji nie była to jednak pierwsza kurlandzka próba ustanowienia kolonii na Tobago. Pierwszych 212 osadników miało tam dotrzeć już w 1637 roku, czyli jeszcze za rządów Fryderyka Kettlera, a kolejne transporty miały mieć miejsce w latach 1639 i 1642. Ostatecznie – podobno – Kurlandczycy opuścili wyspę z powodu trwającej tam epidemii. Informacje te trzeba jednak traktować z dużym dystansem.

Ręcznie kolorowana mapa Tobago z 1779 roku. W jej zachodniej części widoczne są m.in. Wielka Zatoka Kurlandzka (Great Courland Bay) i Mała Zatoka Kurlandzka (Little Courland Bay)

Jeszcze mniej prawdopodobne wydaje się, że tamtejsza kolonia liczyła w szczytowym momencie ok. 12 tysięcy osób, jak to podają niektóre opracowania (m.in. autorstwa Adama Przybosia, Janusza Tazbira i Marka Kowalskiego), chyba że informacja ta odnosi się do całej wyspy, wliczając w to osady innych państw, a także Indian i niewolników z Afryki.

Bardziej wiarygodne dane (np. Dariusza Kołodziejczyka) odnośnie do kurlandzkiej posiadłości mówią o ponad 500 kolonistach – żołnierzach, chłopach i wszelkiej maści awanturnikach – którzy przybyli tam w latach 1654–1658. Wielu z nich musiało umrzeć chociażby z powodu ciężkiego dla Europejczyków klimatu lub w wyniku walk z Indianami czy konkurentami ze Starego Świata (o czym będzie mowa poniżej).

Tak czy inaczej do Nowej Kurlandii sprowadzono również w nieznanej liczbie niewolników z Afryki, którzy mieli pracować na tamtejszych plantacjach. Z kolonii wywożono do Europy korzenie, owoce, tytoń, pieprz, indygo i cukier, z metropolii sprowadzano zaś bydło, broń, wódkę i sprzęty domowe.

Pozostałości późniejszego brytyjskiego Fort James w okolicy dawnej kurlandzkiej osady na Tobago, 2011 r. (fot. Bgabel, Wikivoyage Shared, CC BY-SA 3.0)

Przeszkodą dla Kurlandczyków w rozwoju ich posiadłości okazali się nie tylko Indianie, ale także Holendrzy, którzy również rościli sobie prawa do Tobago. Ich pierwsza osada, w miejscu późniejszej kurlandzkiej, istniała w latach 1628–1630 i uległa atakom Indian z innej wyspy. Następna powstała w 1633 roku, ale została usunięta trzy lata później przez hiszpańskiego gubernatora wyspy Trynidad.

Kolejni przybysze z Niderlandów dotarli na Tobago kilka miesięcy po Kurlandczykach i założyli nową miejscowość na południowy wschód od nich – nad zatoką Rockly Bay. Ich kolonia, do której dołączyli również Francuzi, szybko miała przerosnąć posiadłość konkurentów. W 1658 roku liczyć mogła, pomijając sprowadzonych niewolników, ok. 1200 osadników. Ponadto, mimo traktatów gwarantujących neutralność zawartych przez Kurlandię z Holandią (1653) i Anglią (1654, potwierdzony w 1657), dwa ostatnie kraje miały zatrzymywać i zawracać statki kurlandzkie płynące na Tobago pod zarzutem przewożenia przez nie kontrabandy.

Upadek mikroimperium

Do upadku zamorskich posiadłości Kurlandii w znacznym stopniu przyczyniła się wspomniana wyżej, trwająca od 1655 roku VI wojna polsko-szwedzka, zwana popularnie potopem szwedzkim. W 1658 roku Szwedzi wkroczyli na ziemie księstwa i spustoszyli je mimo zapewnionej uprzednio Kettlerowi neutralności. Najeźdźcy zdobyli Mitawę i wzięli do niewoli Jakuba wraz z jego rodziną. Książę był najpierw więziony w Rydze, później zaś w twierdzy Iwangorod nad Narwą. Kurlandia i Semigalia, opanowane w całości przez Szwedów do kwietnia 1659 roku, zostały wyzwolone przez wojska Rzeczypospolitej na przełomie 1659 i 1660 roku.

Zamek Hermana w Narwie (po lewej) i twierdza Iwangorod (po prawej), gdzie więziony był Jakub Kettler. Pomiędzy nimi rzeka Narwa, wyznaczająca dziś granicę między Estonią i Rosją (fot. LHOON, CC BY-SA 2.0)

Książę Jakub odzyskał wolność w lipcu 1660 roku na mocy podpisanego dwa miesiące wcześniej pokoju oliwskiego. W czasie działań wojennych Szwedzi nie tylko doprowadzili do ruiny księstwo Kettlera, ale także przejęli wraz z Holendrami całą kurlandzką flotę. Ponadto w 1659 roku, wiedząc o uwięzieniu księcia, Holendrzy przejęli jego kolonie w Gambii (luty) i na Tobago (grudzień). Kurlandczycy jednak się nie poddali.

Gubernator kurlandzkiej posiadłości w Afryce, Otto Stiel (1655–1657 i od 1657), wydany Holendrom przez załogę fortu na Wyspie Świętego Andrzeja (obiecano im wypłatę zaległego żołdu), został odwieziony do Europy. Zdobywcy niedługo jednak cieszyli się z nowego nabytku. Francuski kaper na szwedzkiej służbie wraz ze swoją załogą pozbył się stamtąd holenderskiego garnizonu i splądrował wyspę. Na wieść o tym zdarzeniu w kwietniu 1660 roku Stiel wyruszył z powrotem do Afryki i w czerwcu zajął swą dawną twierdzę.

Kilka tygodni później nad rzekę Gambia znów przybyli Holendrzy. Dysponowali trzema okrętami i w lipcu zmusili niewielki kurlandzki garnizon do poddania się. Stiel znów znalazł się w niewoli, jednak tym razem nieoczekiwanie wsparli go władcy krajów Barra i Cumbo, od których Kurlandczycy dzierżawili tamtejsze ziemie. Afrykańczycy uniemożliwili Holendrom zaopatrywanie się w wodę i drewno, a tych, którzy zeszli na brzeg rzeki, wzięli do niewoli. W sierpniu agresorzy wypuścili Stiela i opuścili Gambię.

Kunta Kinteh Island (dawniej Wyspa Świętego Andrzeja), przed grudniem 2005 r. (fot. Jose Canedo, CC BY-SA 1.0)

Kurlandczycy ostatecznie utracili swą afrykańską kolonię w marcu 1661 roku na rzecz przybyłych tam Anglików. Stiel, dysponujący wówczas zaledwie siedmioma działami i załogą liczącą siedem osób, z czego przynajmniej dwie były kobietami, nie miał żadnych szans na obronę. Wyspa Świętego Andrzeja, przemianowana na cześć późniejszego króla Jakuba II Stuarta na James Island, była pierwszą stałą osadą angielską w Afryce. Znajdująca się na niej twierdza, znana od tej pory jako Fort James, była w następnych latach parokrotnie niszczona i odbudowywana na skutek walk z Francuzami i piratami. W listopadzie 1664 roku, w zamian za zrzeczenie się praw do Gambii, Anglicy mieli uznać kurlandzką posiadłość na Tobago.

Co do kurlandzkiej obecności na tej karaibskiej wyspie, nasuwają się pewne wątpliwości. Trzeba pamiętać, że rywalizowali o nią w tamtym i późniejszym okresie Holendrzy, Francuzi i (mimo wspomnianego porozumienia, jeżeli faktycznie miało miejsce) Anglicy, a czasem nawet i piraci (przez jakiś czas miała być nawet uznawana za terytorium neutralne). Oczywiście bardzo prawdopodobne jest, że osadnicy pochodzący z kraju Kettlera pozostali tam po wchłonięciu ich kolonii przez posiadłość holenderską, ale zapewne nie było ich wielu (z powodu ataków piratów i Hiszpanów mieli opuścić Tobago w 1666 roku).

W opracowaniach możemy znaleźć różne daty kilku kolejnych akcji osadniczych czynionych przez księstwo nad Wielką Zatoką Kurlandzką i w jej okolicach. Jedna z wersji podaje lata: 1668 (być może w ogóle nie dotarła do celu), 1680–1681 i 1686–1687. Warto zauważyć, że ostatnia próba miałaby miejsce już po śmierci Jakuba Kettlera. Ostatnie wieści o Kurlandczykach przebywających na wyspie pochodzą z 1693 roku. Walkę o Tobago ostatecznie wygrali Anglicy – na początku XIX wieku.

Tablica na postawionym w Plymouth (dawniej Jacobsstadt) pomniku (Great Courland Bay Monument) upamiętniającym kurlandzkich osadników na Tobago. Według inskrypcji przebywali tam od 1639 do 1693 roku. Zdjęcie wykonane najpóźniej w marcu 2008 r. (fot. Denis Tarasov, English Wikipedia, CC BY-SA 3.0)

Kres księstwa

Do końca swych rządów Jakubowi Kettlerowi w znacznym stopniu udało się odbudować swoje księstwo, jednak już na początku XVIII wieku kraj ten został ponownie zniszczony podczas Wielkiej Wojny Północnej. Choć formalnie Kurlandia nadal była lennem słabnącej Rzeczypospolitej, to od 1711 roku rosła jej zależność od Rosji. Ostatecznie została zlikwidowana w 1795 roku w wyniku III rozbioru Polski. W jej miejsce powstała gubernia kurlandzka.

Niewielka Republika Gambii, znajdująca się w dolnym odcinku rzeki Gambia, uzyskała niepodległość od Wielkiej Brytanii w 1965 roku. W 2011 roku James Island, na której znajdują się ruiny nowożytnych zabudowań, została przemianowana na Kunta Kinteh Island. Z kolei Tobago w 1889 roku dołączono do brytyjskiej kolonii obejmującej Trynidad (wyspę odebrano Hiszpanom w 1797 roku). Od 1962 roku obie wyspy tworzą niepodległe państwo o nazwie Trynidad i Tobago. W latach 70. XX wieku w Plymouth nad Wielką Zatoką Kurlandzką stanęła rzeźba upamiętniającą siedemnastowieczną kolonię należącą do Księstwa Kurlandii i Semigalii (Great Courland Bay Monument).

Bibliografia

  • Ben M. Cahoon, The Gambia, „WorldStatesmen.org” http://www.worldstatesmen.org/Gambia.html [dostęp: 5.06.2019].
  • Dariusz Kołodziejczyk, Czy Rzeczpospolita miała kolonie w Afryce i Ameryce? Czyli czy kolonia mojego wasala jest moją kolonią, „Mówią Wieki”, nr 5/1994 r., s. 44–47 [za: http://niniwa22.cba.pl/kolodziejczyk_kolonie_w_afryce.htm, dostęp: 5 czerwca 2019].
  • Marek Arpad Kowalski, Kolonie Rzeczypospolitej, Wydawnictwo Bellona, Warszawa 2005.
  • Lennie M. Nimblett, Tobago: the Union with Trinidad 1889–1899: Myth and Reality, AuthorHouse, Bloomington (Indiana, USA) 2012.
  • Adam Przyboś, Jakub Kettler, [w:] Polski Słowni Biograficzny, t. 10, Zakład Narodowy im. Ossolińskich–Wydawnictwo Polskiej Akademii Nauk, Wrocław–Kraków 1962–1964, s. 341–346.
  • Janusz Tazbir, Rzeczpospolita szlachecka wobec wielkich odkryć, Wiedza Powszechna, Warszawa 1973.
Mateusz Będkowski
Absolwent Instytutu Historycznego Uniwersytetu Warszawskiego. W 2011 roku obronił pracę magisterską pt. „Wyprawa Stefana Szolc-Rogozińskiego do Kamerunu w latach 1882–1885”, która została opublikowana w Zielonkowskich Zeszytach Historycznych (nr 2/2015). Interesuje się losami polskich podróżników i odkrywców na przestrzeni dziejów, szczególnie w XIX wieku. Na ich temat publikował artykuły m.in. w czasopismach „Mówią Wieki” i „African Review. Przegląd Afrykanistyczny”, a także w portalu „Histmag.org”. Część z tych tekstów znalazła się w czterech ebookach autora z serii „Polacy na krańcach świata” wydanych w latach 2015-2017. Trzy pierwsze z nich ukazały się w formie papierowej w jednym zbiorze pt. „Polacy na krańcach świata: XIX wiek” (Warszawa 2018). Jest także autorem książki pt. „Polscy poszukiwacze złota” (Poznań 2019).