Stanisław Orzechowski należy do najważniejszych myślicieli I Rzeczpospolitej. Jeden z twórców figury Polaka-katolika, obrońca wojującego katolicyzmu, a jednocześnie człowiek skłócony z hierarchią Kościoła i zagorzały przeciwnik celibatu. Trybun ludu szlacheckiego zwalczający jej złotą wolność.

Stanisław Orzechowski urodził się na samym początku wieku XVI, w 1513 roku, w rodzinie pisarza ziemi przemyskiej Stanisława Orzechowskiego i córki popa Jadwigi Branickiej z Barańczyc. Wychowywał się na styku dwóch różnych kultur i porządków religijnych i od najmłodszych lat był przygotowywano do stanu kapłańskiego. Miał być katolickim księdzem, ale jak wszystko na to wskazuje, nie za bardzo godził się ze wszystkim warunkami wstąpienia w stan kapłański.

Dworek Stanisława Orzechowskiego w Przemyślu (fot. Goku122, CC BY-SA 4.0)

Studia i wojaże

Już w wieku 12 lat otrzymał kanonię przemyską a po kolejnych pięciu latach probostwo w Żurawicy. Równolegle rozpoczął studia – wpierw w Krakowie w 1526 roku, a następnie w Wiedniu w 1528 roku. Tam też zetknął się z zagrożeniem ze strony imperium Osmanów, przez które został zmuszony do przerwania nauki. Temat turecki będzie się przewijał wielokrotnie w jego twórczości i będzie zarazem jednym z sił napędowych jego politycznej działalności.

Podczas studiów w krajach niemieckich, a potem we Włoszech, Orzechowski zetknął się z wieloma ważnymi dla epoki postaciami. Towarzystwo intelektualne przyszłego trybuna szlacheckiego składało się z przedziwnej mozaiki. We Włoszech poznał między innymi Marcina Lutra, ale i dyplomatę weneckiego Gasparo Contariniego, później zaś nawiązał kontakt z przyszłym przywódcą kontrreformacji Marcinem Kromerem. We wczesnych latach jego przyjacielem był Andrzej Frycz-Modrzewski, z którym jednak rychło pokłócił się i stał się jego zaciekłym przeciwnikiem. Wpływ miało na to przede wszystkim utwierdzenie się w kontrze do reformacji.

Orzechowski szybko stał się zaciętym wrogiem reformacji. Na ilustracji luterańskie sakramenty – obraz z kościoła św. Mikołaja w Luckau (domena publiczna)

Orzechowski szybko stał się popularny wśród szlachty. Część z jego tekstów nazwalibyśmy dzisiaj populistycznymi i trafiały na podatny grunt, szczególnie w kwestii wolności i praw szlacheckich. Do tego młody pisarz stał się forpocztą przeciwników kontrreformacji, w sposób autentyczny (świadczyły o tym jego spory z Kościołem) wyrażał swoje poglądy na innowierców. Jego poczytność zaczęła maleć, gdy zaczął głosić tezy sprzeczne z zapatrywaniami większości szlachty. Cały czas był postrzegany jako autorytet, ale szanowano go już raczej jako symbol, a nie za to, co myślał i pisał.

W walce z celibatem i reformacją

Młody Stanisław Orzechowski. Czarno-biała rycina przedstawiająca młodego mężczyznę (popiersie) o falujących włosach sięgających ramion.
Młody Stanisław Orzechowski (ryc. Teofila Żychowicza ze „Starożytności galicyjskich” Żegoty Pauliego, ok. 1840 r. Ze zbiorów Biblioteki Narodowej, sygn. G.6728/I)

W 1540 roku Orzechowski otrzymał probostwo w Pobiedniku, a rok później został wyświęcony na księdza. W trakcie swojego życia wielokrotnie wchodził w konflikt z władzami kościelnymi. Najpierw w roku 1543 ekskomunikował go biskup Stanisław Tarło za posiadanie beneficjów bez zgody Watykanu oraz za nieobecność podczas synodu diecezjalnego. W pięć lat później następca Stanisława Tarły, Jan Dziaduski na nowo obłożył go ekskomuniką (poprzednia została zdjęta dzięki przychylności prymasa Piotra Gamrata) za głoszenie poglądów niezgodnych z nauką kościoła w kwestii celibatu księży.

Kwestia celibatu żywo interesowała Orzechowskiego, bowiem sam miał nieformalną żonę – Annę Zaparciankę – z którą miał dzieci. I ponownie cofnięto mu wyrok dzięki publicznemu odwołaniu poglądów. Okres zgody nie trwał jednak długo, bo już w roku 1550 krnąbrny ksiądz zrzekł się dóbr kościelnych i ożenił się z Magdaleną Chełmską, za co jeszcze raz został ekskomunikowany. Dodatkowo sam udzielił ślubu eksksiędzu Marcinowi Krowickiemu i bronił wraz z Mikołajem Rejem księdza Walentego, proboszcza z Krzynowa, którzy ożenił się wbrew zaleceniom biskupa.

Tym razem za Orzechowskim stanęła zarówno szlachta, jak i magnateria ziemi przemyskiej – pisarz zdążył już zyskać sobie swoim tekstami duże poparcie. Dzięki temu w 1552 roku ekskomunika została cofnięta, a sprawę Orzechowskiego przekazano papieżowi. Zajął się nią Juliusz III, który zdecydował, że decyzję w tej sprawie powinien podjąć synod w Polsce. W 1561 roku synod warmińskim ponownie skierował przypadek Orzechowskiego do rozpatrzenia ojcu świętemu, tym razem już Piusowi IV. Ten uwolnił oskarżonego od zarzutu herezji, ale kwestię jego ślubu miał rozstrzygnąć sobór trydencki, który tematu nigdy nie podjął.

W 1547 roku Orzechowski opublikował pismo „De lege Caelibatus”, które miało być początkowo skierowane do papieża Syrycjusza, a jego zadaniem było podważenie propagowanego modelu księdza bezżennego. Tezy stawiane przez Orzechowskiego niewiele różnią się od tego, co również dzisiaj głoszą zwolennicy zniesienia celibatu. Polski ksiądz utrzymywał, że stan bezżenny jest nienaturalny, że niemożliwym jest oszukanie i odejście od popędów. Lepiej, aby księża mieli żony i mogli w miłości spełniać się seksualnie, zamiast uciekać się do szkodliwych praktyk, unieszczęśliwiać kobiety i płodzić nieślubne dzieci.

Nadmienię, że Orzechowski wskazywał, że celibat może doprowadzić do upadku więzi kulturowych i społecznych, tak jak to miało miejsce w Sodomie, Gomorze… i w Rzymie. Ksiądz posiadające żonę jest szlachetniejszy i do tego więcej rozumie ze świata, a co za tym idzie, jest w stanie w większym stopniu pomagać swoim wiernym. Argumentem pomocniczym było też, że zniesienie celibatu może znacząco osłabić wpływy Marcina Lutra.

Żołnierz chrześcijański – alegoryczna rycina z „Chimery”, Kolonia 1563 r. (ze zbiorów Biblioteki Kolegium Filozoficzno-Teologicznego oo. Dominikanów w Krakowie, Cim.O.18, domena publiczna)

Orzechowski był jednym z najzacieklejszych przeciwników reformacji. Swojego dawnego przyjaciela, Frycza-Modrzewskiego, obrzucał w pismach ciężkim inwektywami (w czym jego oponent nie pozostawał zresztą dłużny). Działania Lutra, Kalwina i innych miały prowadzić jego zdaniem do zagłady cywilizacji i upadku chrześcijaństwa, co pozwoliłoby na triumf islamu.

Pism, w których szlachecki pisarz polemizował z reformacją, było wiele. Najważniejszym i najostrzejsze była „Chimera”, w której wskazywał na wręcz demoniczne źródła luteranizmu i kalwinizmu. Nieco przychylniej patrzył na prawosławie, które znał, cenił i którego nie uważał za zagrożenie. Przy czym cały czas utrzymywał, że prawdziwym Polakiem może być tylko ten, kto podporządkuje się Rzymowi.

Przeciw złotej wolności

Symboliczne przedstawienie koncepcji ustroju Królestwa Polskiego z traktatu „Quincunx” (Kraków 1564). Personifikacja Polski (stoi w środku poniżej krucyfiksu) na ramionach klęczących papieża i króla (ze zbiorów Biblioteki Narodowej, sygn. SD XVI. Qu. 671, domena publiczna)

Jeszcze bardziej skomplikowane były poglądy Orzechowskiego na sprawę ustroju Rzeczypospolitej. Zwyczajowo wskazuje się go jako wielkiego apologetę złotej wolności i zwolennika demokracji szlacheckiej. Jest to prawda i zarazem nieprawda, był on bowiem pisarzem niezbyt konsekwentnym w swoich poglądach i często je zmieniał. Stąd trzeba raczej mówić o jego zapatrywaniach w konkretnym czasie i śledzić ich ewolucję.

Początkowo Orzechowski faktycznie wypowiadał się w tonie, który może wskazywać na demokratyczne poglądy. W „Mowie do szlachty polskiej przeciw prawom i ustawom Królestwa Polskiego” przekonywał, że nie powinno się wprowadzać kodyfikacji prawa, że jest to wbrew starym obyczajom i co więcej, że może to ograniczać wolność szlachty. Istotą ustroju Rzeczypospolitej była jego zdaniem siła tkwiąca w jej obywatelach, a ta mogła się wyrażać tylko wtedy, gdy byli oni wolni.

Ale to tylko część wypowiedzi Orzechowskiego. Z biegiem lat coraz bardziej krytycznym okiem patrzył na demokrację szlachecką. Był wręcz przerażony negatywnymi skutkami wolności. Na myśl o pierwszej wolnej elekcji  uderzał wręcz w katastroficzne tony: „Panie Boże dajże mi śmierć przed śmiercią króla dzisiejszego, a nie dawaj doczekać onych złych dni, które nastaną po śmierci króla tego, bowiem śmierć jego pewną Królestwa Polskiego jest [śmiercią]”. Szlachta mogła przecież wybrać innowiercę, a nawet poganina – o jej nieodpowiedzialności świadczyć miała popularność nurtów reformacyjnych.

W swoich późnych dziełach – „Quincunx, to jest wzór Korony Polskiej” oraz „Policyja Królestwa Polskiego” Orzechowski zaprezentował się wręcz jako zwolennik teokracji, czyli bezwzględnej podległości Watykanowi w sensie moralnym i politycznym. Ponad królem powinien stać kapłan, to znaczy polski władca nie powinien być niezależny, lecz miał zawsze uzgadniać swoje stanowisko z reprezentantem Kościoła.

Pisarz odnosił się również krytycznie do chwalonego dziś ruchu egzekucji praw i dóbr. Jego istotą było odebranie królowi możliwości dysponowania w sposób swobodny swoim dobrami ziemskimi i reformy mające na celu zwiększenie praw szlachty. Dysponowanie królewszczyznami miało pozwolić władcy na nagradzanie możnowładców przez nadawanie im majątków. Często sprawiało to, że magnaci stawali się jeszcze bogatsi i potężniejsi względem średniozamożnej szlachty. Orzechowski bronił prawa króla do swobody w tym zakresie i utrzymywał, że wymaga tego harmonia w społeczeństwie.

***

Stanisław Orzechowski zmarł w roku 1566 w aurze jednego z najwybitniejszych trybunów polskiej szlachty, choć de facto nie był już orędownikiem walki o jej prawa. Największy sukces odniósł jako propagator kontrreformacji i można powiedzieć, że zbudował podłoże pod zmierzch reformacji w Polsce.

Bibliografia

  • Krzysztof Koehler, Stanisław Orzechowski i dylematy humanizmu renesansowego, Wyd. Arcana, Kraków 2004.
  • Stanisław Orzechowski, Wybór pism, oprac. Jerzy Starnawski, Ossolineum, Wrocław 1972.
  • Ludwik Kubala, Stanisław Orzechowski i wpływ jego na rozwój i upadek Reformacyi w Polsce, skład gł. w księgarni Altenberga–E. Wende i Spółka, Lwów–Warszawa 1906.