Facebook-icon
Hrabia Tytus

Katedra Notre-Dame (Marii Panny) w Paryżu – budowa, symbolika, renowacja

Pożar katedry Notre-Dame wzbudził wiele emocji, podobnie jak rozmaite koncepcje jej odbudowy. Pojawiły się też różne opinie o jej wieku i wartości. Jedni mówili o „tysiącletniej” świątyni, inni podkreślali znaczenie renowacji z XIX w. Jaka jest historia najsłynniejszej katedry Francji?

Paryska NotreDame nie jest ani największa, ani najpiękniejsza (to miano przypisuje się częściej np. katedrze w Chartres). Być może jej popularność wynika z tego, że jak pisał Joseph Stany Gauthier: „Notre Dame de Paris jest najspokojniejszą, najbardziej zrównoważoną, najczystszą w formie i wyrazie i najłatwiejszą do zrozumienia z naszych katedr”. Rzeczywiście, jej architektura wydaje się bardzo jasna i logiczna, ma znakomite, harmonijne proporcje. Inne katedry Francji, choć mają zdecydowanie więcej symboli i dekoracji, nie są tak foremne.

Pożar katedry Notre-Dame z 15 kwietnia 2019 r. (fot. GodefroyParis, CC BY-SA 4.0)

Architektura i symbolika

Od frontu widoczny jest wyraźny pionowy podział na trzy części: z nawą główną i nawami bocznymi. Poziomy układ elewacji jest również znakomicie wyróżniony. Najniżej znajdują się trzy portale o gotyckich łukach, a nad nimi biegnie pas z galerią królów. Wyżej, w centrum fasady, budowniczowie umieścili mającą 10 metrów średnicy rozetę oświetlającą nawę główną, po jej bokach zaś dwie pary okien. Na najwyższe piętro składa się ażurowa galeria z delikatnymi kolumnami i dwie bliźniacze, płaskie wieże z wysokimi oknami.

W centrum znajduje się portal Sądu Ostatecznego. Chrystus na tympanonie jest ukazany tak, jakby witał przychodzących do niego, podczas gdy Maria i Jan modlą się za ludzkość. Poniżej widnieje przedstawienie samego sądu – jednych unoszą do nieba aniołowie, innych prowadzą do piekła demony. Po obu stronach portalu znajdują się figury dwunastu apostołów. Na ich wysokości – na filarze pomiędzy skrzydłami drzwi – stoi Chrystus.

Po prawej znajduje się portal św. Anny, matki Maryi. Bogurodzica prezentuje na nim Dzieciątko Jezus, jest otoczona przez aniołów oraz przez króla i biskupa – prawdopodobnie Ludwika VII i Maurice’a de Sully’ego, którzy postanowili poświęcić katedrę właśnie Maryi. Na tympanonie widoczne są także sceny z jej życia: zwiastowanie, narodziny Jezusa i wizyta Mędrców ze Wschodu. Poniżej ukazano sceny z życia jej rodziców – św. Anny i św. Joachima – czyli historia jej poczęcia.

Po lewej usytuowano portal Dziewicy. Na szczycie tympanonu przedstawiono Maryję zasiadającą obok Syna w raju, ukoronowaną na Królową Niebios. Niżej widnieje scena zaśnięcia Maryi – unoszonej do nieba przez aniołów – w otoczeniu apostołów i Jezusa. Jeszcze niżej znajdują się postacie proroków, którzy ogłaszali jej przeznaczenie, a więc również przyjście na świat Mesjasza.

Galeria królów przedstawia monarchów Izraela i Judei, przodków Maryi i Chrystusa. Nad nią znajduje się mała balustrada, a na jej środku, na tle rozety, ustawiono figurę Matki Bożej z Dzieciątkiem w towarzystwie dwóch aniołów. Pomiędzy parami okien po prawej i lewej stoją natomiast rzeźby przedstawiające Adama i Ewę.

Wielka galeria, która jednocześnie tworzy podstawę wież, jest miejscem, w którym przysiadły smoki, chimery, gargulce i inne fantastyczne stworzenia. Część z nich odprowadza wodę deszczową, a inne pełnią funkcję wyłącznie dekoracyjną.

Boczne elewacje wzbogacają imponujące łuki przyporowe, spomiędzy których widać wysokie okna. Znajdujące się w transepcie wejście do katedry od strony północnej zdobi portal du Cloître. Przedstawiono na nim zostały sceny z życia Maryi jako matki Jezusa; znajdująca się nad nim rozeta ma 13 metrów średnicy. Nieopodal wybudowano w XIII wieku Czerwone Drzwi (La Porte Rouge), które miały ułatwiać wejście do prezbiterium.

Portale od strony zachodniej i galeria królów (fot. Benh LIEU SONG, CC BY-SA 3.0)

Od strony południowej w transepcie znajduje się portal św. Stefana, który został przedstawiony jako błogosławiony przez Jezusa, który wita go w raju. Jako ciekawostkę można dodać, że część rzeźb na portalu przedstawia życie studentów i profesorów uniwersytetu w Paryżu, który został przecież ufundowany przez Kościół.

Wnętrze jest duże, konstrukcja wydaje się jednak bardzo harmonijna. Widoczne są trzy kondygnacje. Pierwszą stanowią nawy boczne, nad którymi znajdują się empory (czyli galerie otwarte do wnętrza kościoła) i w końcu wysokie okna. W nawie głównej pod rozetą znajdują się potężne organy złożone z ośmiu tysięcy piszczałek, z których największa ma 10 metrów długości, a najmniejsza niecały centymetr. Wystrój wzbogacają obrazy.

Północna rozeta (fot. Krzysztof Mizera, CC BY-SA 4.0)

Serce Paryża

W średniowieczu wyspa Cité była niczym odrębne miasteczko, gęsto zabudowana domami i poprzecinana wąskimi uliczkami. Stanowiła centrum życia Paryża, którego populacja bardzo wzrastała na przełomie XI i XII wieku. Zanim powstała katedra, znajdowały się tam wcześniejsze kościoły, z których jeden, pięcionawowy, pod wezwaniem Św. Stefana, powstał jeszcze w epoce karolińskiej, a dwa pozostałe, sporo mniejsze, były prawdopodobnie późniejsze. W 1160 roku biskup Paryża Maurice de Sully postanowił wybudować nową świątynię – dużo większą niż kościół św. Stefana – która byłaby godna królewskiej stolicy i mogłaby pomieścić dużą liczbę wiernych. Katedra miała być wybudowana zgodnie z zasadami nowego prądu w architekturze – gotyku.

Przekrój przez korpus nawowy katedry (rys. HLHJ, CC BY-SA 4.0)

Średniowieczne katedry były emanacją wiary i sztuki. Ich budowa wymagała specjalistycznej wiedzy i wielu wyliczeń. Przechowywały skarby (jak relikwie) oraz pamięć. Same były dziełami sztuki i składały się z wielu mniejszych dzieł. Decyzję o budowie podejmował biskup, który dysponował m.in. dochodami z dziesięciny oraz ofiar i donacji zamożnych mieszkańców i cechów rzemieślniczych. Władze kościelne zatrudniały więc architektów i budowniczych, którzy wyrzynali swoje znaki (rodzaj podpisu) na blokach kamienia wydobywanych i ciętych w kamieniołomach, a dostarczane barkami na miejsce budowy, gdzie były składowane.

Katedra Notre-Dame górująca nad Paryżem. Miniatura z rękopisu „Kronik” Jeana Froissarta, XV w. (Bibliothèque nationale de France, MS Fr. 2645)

Kamień węgielny położył papież Aleksander III w obecności króla Ludwika VII. Całe przedsięwzięcie podzielone było na etapy. W latach 1163–1182 wznoszono prezbiterium z ambitem, następnie powstawały nawy, a dopiero potem fasada, którą rozpoczęto budować w 1208 roku. W 1250 roku gotowe były już wieże i wydawać by się mogło, że katedra była ukończona, ale powiększano ją i upiększano jeszcze przez niemal stulecie. W wyniku tych prac świątynia została otoczona 29 kaplicami. Ostateczna konstrukcja więźby dachowej, ważącej łącznie 210 ton, powstała w pierwszej połowie XIII wieku, prawdopodobnie jednak wykorzystano wówczas drewno z pierwszej więźby, z samego początku budowy katedry.

Na przełomie XIII i XIV wieku powstała dekoracja otoczenia ołtarza, a cały kościół zyskał wiele pięknych rzeźb. Gdy kończono budowę, Paryż liczył sobie około 200 tys. mieszkańców i był miastem o znaczącej i ugruntowanej pozycji. Katedra na trwałe wpisała się w jego panoramę. W tamtym czasie pokrywały ją z zewnątrz polichromie, niestety, nie wiadomo dzisiaj, jak dokładnie wyglądały. Przy renowacjach czasami odkrywane są ślady intensywnego pigmentu, jednak zdarza się to rzadko. Wiadomo tylko, że pomalowane były wszystkie rzeźby, które miały opowiadać mieszkańcom historie biblijne.

Przez 400 lat w katedrze nie prowadzono większych prac. Dopiero w okresie panowania Ludwika XIII, a więc w I poł. XVII wieku, odrestaurowano witraże oraz południową rozetę. 100 lat później wybudowano nową zakrystię i rozwinięto centralny portal. Przebudowano również organy z 1450 roku, którym udało się przez wiele późniejszych lat uniknąć poważniejszych zniszczeń. W XVII i XVIII wieku katedra zyskała również obrazy, które ozdabiały kaplice. Jak się miało później okazać, nie na długo.

Zniszczenia i odbudowa

Pierwsze lata rewolucji francuskiej były dla paryskiej świątyni względnie łaskawe. 27 września 1789 roku podczas mszy w katedrze biskup Calvadosu Claude Fauchet wypowiedział słowa: „Cała francuska wolność, ów wielki i wspaniały twór Opatrzności, śpiewa i przyzywa swego Twórcę”. Zresztą niższy kler, pracujący wśród ludu, był sojusznikiem rewolucji. Ponad pół roku później okazało się jednak, że katolicyzm nie będzie religią państwową. Katedra Notre-Dame przemianowana została na Świątynię Rozumu.

Rewolucjoniści zdewastowali galerię królów – których uznali za władców Francji – niszcząc głowy rzeźb. Ucierpiały również figury w samym kościele i na portalach (poza postacią Maryi na portalu du Cloître). Część obrazów z kaplic uległa rozproszeniu – dzisiaj w katedrze prezentowanych jest tylko 13 z około 50 zdobiących ją wcześniej malowideł, kilka kolejnych znajduje się zaś w Luwrze. Zniszczono iglicę i planowano także zburzyć cały kościół, do czego jednak na szczęście nie doszło.

Przez jakiś czas katedra była magazynem żywności. Zdewastowana niszczała przez kolejne lata. Napoleon I na chwilę przywrócił jej ważną rolę, kiedy w 1804 roku koronował się na Cesarza Francuzów – wnętrze świątyni zostało wówczas obwieszone gobelinami, aby ukryć dziury i uszkodzenia kamienia.

Przybycie Napoleona I na koronację w katedrze Notre-Dame (grafika autorstwa Charlesa Perciera i Pierre’a François Léonarda Fontaine’a)

Prawdziwy ratunek przyszedł po ukazaniu się powieści Victora Hugo „Katedra Marii Panny w Paryżu” w 1831 roku. Romantyczna (i tragiczna) historia dzwonnika Quasimodo odniosła ogromny sukces i przyczyniła się do narodzin idei przywrócenia świątyni dawnego blasku. W 1844 roku król Ludwik Filip ogłosił, że Notre-Dame zostanie odrestaurowana. Dzieła podjął się architekt i konserwator Eugène Viollet-le-Duc. Zachował on w pełni średniowieczną bryłę i gotycki charakter budowli, królewskim głowom na fasadzie nadał jednak wygląd wedle własnego uznania. Figury – nie tylko na galerii królów – nie były jednak demontowane i zastępowane nowymi, lecz odnawiane i uzupełniane. Iglicę wybudowano natomiast wyższą i bardziej ozdobną niż jej poprzedniczka, gdyż kościół miał być wg Viollet-le-Duca „nie taki, jaki był, ale taki, jaki powinien być”. Wstawiono nowe witraże i wzniesiono nową zakrystię, gruntownie odnowiono organy i wykonano malowidła na ścianach w kaplicach. Choć francuski architekt polegał na własnej wyobraźni (np. dodając słynne gargulce i chimery), jego praca pozwoliła ocalić katedrę.

Jedna z rzeźb dodanych przez Viollet-le-Duca (fot. Chosovi, CC BY-SA 2.5)

Renowacja Notre-Dame zbiegła się w czasie z ogromną przebudową i modernizacją stolicy Francji, których inicjatorem był w latach 50. baron Georges Haussmann. Przed ich rozpoczęciem Paryż był jeszcze w dużej mierze miastem o średniowiecznym charakterze, co było szczególnie odczuwalne na wyspie Cité. Po ponad 600 latach znów stała się ona wielkim placem budowy. Tym razem jednak prowadzone prace miały usunąć zabudowania sprzed katedry, aby ukazać jej wielkość. Haussmanna różnie oceniano, jednak dzisiejszy Paryż to pod względem urbanistycznym głównie jego zasługa.

Katedra współcześnie

Wydaje się, że mimo wszystko Notre-Dame zachowała swój średniowieczny charakter i część zabytków z czasów sprzed Rewolucji Francuskiej, jak organy, niektóre obrazy, północna rozeta ze szkłem z XIII wieku, część rzeźb i więźba dachowa. Na zdjęciach z czasów II wojny światowej widać świątynię, która wydaje się przede wszystkim brudna. Dopiero w latach 90. przystąpiono do czyszczenia elewacji, które trwało 10 lat. W tym samym okresie odremontowano organy.

Plac przed katedrą powstały w XIX wieku (fot. Ashlyn G, CC BY-ND 2.0)

W 1994 roku ustawiono przy ołtarzu, obok piety z 1723 roku, duży, złoty krzyż. Witraże z rozety w nawie środkowej zyskały nowe szkło w latach 60. W 2013 roku odlano w Normandii nowe dzwony. Jechały one w uroczystym pochodzie do katedry przez prawie cały Paryż. Ich imiona, jak „Marie”, „Marcel”, Denis”, „Étienne” czy „Jean Marie”, nawiązują oczywiście do Matki Bożej oraz świętych związanych z Francją i zasłużonych duchownych.

Nowe dzwony prezentowane w katedrze przed ich zawieszeniem (fot. Thesupermat, CC BY-SA 3.0)

Prawda jednak jest taka, że wymagająca wielkich nakładów finansowych katedra była remontowana co jakiś czas po trochu – na tyle, na ile pozwalały fundusze. Dramatyczny pożar skłonił francuskich konserwatorów i historyków sztuki do dyskusji na temat stanu kościołów Paryża. Okazało się wówczas (co widzi jednak każdy zwiedzający takie świątynie jak Saint-Julien-le-Pauvre, Saint-Séverin czy Saint-Germain-des-Près), że stan gotyckich kościołów we francuskiej stolicy jest opłakany. Katedra, jakkolwiek poddawana pewnym renowacjom, od czasu XIX wieku nigdy nie przeszła gruntownego remontu, który zabezpieczyłby choćby instalacje.

Katedra Notre-Dame w ostatnich latach XIX w. (fot. Biblioteka Kongresu USA, digital ID: cph.3g10731)

Co jakiś czas pojawiają się w Internecie wizualizacje odbudowy spalonej iglicy. Wydaje się jednak, że najlepszym pomysłem, za którym opowiadają się niektórzy konserwatorzy sztuki, jest odbudowanie jej w kształcie sprzed pożaru. Będzie to najprostsze i najbezpieczniejsze.

Bibliografia

  • Jan Baszkiewicz, Stefan Meller, Rewolucja francuska 1789–1794. Społeczeństwo obywatelskie, Państwowy Instytut Wydawniczy Warszawa 1983.
  • Jacques-Olivier, Boudon, Religion et politique en France depuis 1789, Colin, Paris 2007.
  • Didier Busson, La ville à remonter le temps, Flammarion, Paris 2012.
  • Joseph Stany-Gauthier, Cathédrales de France, Editions Charles Massin, Paris 1960.
  • Les élites urbaines au Moyen Age, Publ. de la Sorbonne, Paris 1997.
  • Krzysztof Lubczyński, Paryż, przewodnik historyczno-literacki, Instytut Polski–Wydawnictwo Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej, Paryż–Lublin 1997.
  • Tajemnicze katedry, pod red. Angeli Cerinotti, Bellona, Warszawa 2009.
Udostępnij

Magdalena Heruday-Kiełczewska

Historyczka i archiwistka, doktor historii UAM i Paris IV – La Sorbonne. Pracowała dla Biblioteki Polskiej w Paryżu i była konsultantką zespołu opracowującego zbiory Instytutu Literackiego „Kultura”. Zajmuje się historią Poznania i metodyką archiwalną. Opublikowała książki: „Reakcja Francji na wprowadzenie stanu wojennego w Polsce: grudzień 1981 – styczeń 1982” (Warszawa 2012) oraz „«Solidarność» nad Sekwaną. Działalność Komitetu Koordynacyjnego NSZZ «Solidarność» w Paryżu 1981–1989” (Gdańsk 2016).