fbpx
Facebook-icon
Hrabia Tytus

Wystawa Pracy Kobiet na Powszechnej Wystawie Krajowej

W 1929 roku polskie kobiety od 11 lat miały prawa wyborcze, coraz więcej z nich pracowało zawodowo i zdobywało wykształcenie. Co mogły zrobić, aby opowiedzieć o sobie, swoich problemach i aspiracjach? Odpowiedź była prosta – postawić własny pawilon na największej imprezie wystawienniczej w przedwojennej Polsce.

Prezydentowa Michalina Mościcka objęła Wystawę Pracy Kobiet swoim patronatem (fot. Narodowe Archiwum Cyfrowe, sygn. 1-A-1726, domena publiczna)

W 1929 roku w Poznaniu zamierzano zaprezentować 10-letni dorobek odrodzonego kraju na ogromnej, ogólnopolskiej wystawie – Powszechnej Wystawie Krajowej (PeWuKa). Nie mogło na niej zabraknąć sztuki, nauki, edukacji i przemysłu. Pomysł uwydatnienia dorobku kobiet poddała dziennikarka Maria Ruszczyńska (z wydziału propagandy w Dyrekcji PWK).

Ziemianki postanowiły urządzić własny, odrębny pawilon, więc ciężar pracy spadł na kobiety z dużych miast, szczególnie z Warszawy. Pani prezydentowej Michalinie Mościckiej sprawa była na tyle droga, że objęła patronat nad pawilonem. Miał on pokazać całość działalności polskich kobiet, „bez różnicy stanu, zawodu i przekonań religijnych politycznych”.

Wystąpić godnie

Najbardziej paląca była kwestia zebrania odpowiednich środków. Komitet Główny nie dysponował żadną sumą pieniędzy, było więc oczywiste, że sprawa zorganizowania wystawy musi zaangażować kobiety z całej Polski. Maria Ruszczyńska zresztą pisała: „Koszta wystawy pracy kobiet w pawilonie specjalnym będą duże – bo wszakże musimy wystąpić godnie”.

Aby stało się to realne, wybito w Mennicy Państwowej pamiątkowe żetony po 1 zł (z brązu) i 10 zł (srebrny). Wzywano kobiety z całej Polski, aby każda kupiła choć jeden żeton, który będzie pamiątką wspólnej sprawy oraz pozwoli spełnić „solidarny obowiązek”. Równolegle apelowano o zbieranie materiałów i pamiątek, które ilustrowałyby wkład kobiet w historię, naukę czy życie społeczne. Zaprezentować miały się również kobiece organizacje, stąd proszone były o przesyłanie informacji na swój temat wraz z ewentualnymi pracami swoich członkiń.

Zaangażowanie pani prezydentowej było jak najbardziej żywe i autentyczne. Interesowała się postępami prac, a gdy pojawiały się trudności, robiła wszystko, by pomóc je usunąć. Oprócz niej bardzo wspierały prace także pani marszałkowa Aleksandra Piłsudska oraz Maria Bartlowa, żona premiera Kazimierza Bartla, działaczka Ligi Kobiet, pod koniec lat trzydziestych wybrana do Senatu.

Pawilon czy willa?

Organizatorki rozpisały konkurs na projekt pawilonu. Było oczywiste, że musi być autorstwa kobiety. Wygrała propozycja Anatolii Hryniewieckiej-Piotrowskiej, dla której był to pierwszy projekt po uzyskaniu dyplomu w 1928 roku. Fakt, że budynek zaprojektowała kobieta, prawdopodobnie wpłynął również na zwiększenie zainteresowania pracami miejscowej architektki Janiny Czarneckiej – żony zasłużonego dla Poznania Władysława Czarneckiego, a w przyszłości m.in. autorki projektu odbudowy gmachu Biblioteki Raczyńskich.

Pawilon Pracy Kobiet (szkic) (rys. „Echo Powszechnej Wystawy Krajowej” nr 3/1929, domena publiczna)

Pawilon stanął w Parku Wilsona, na terenie „C”, nieopodal palmiarni i pawilonu Pięknej Pani Bogusława Hersego. Miał nowoczesny wygląd, powstał na planie prostokąta i podzielony był na dwie kondygnacje, a na jego dachu znajdowała się kawiarnia, do której prowadziły kręte, ażurowe schody. Swoją bryłą nawiązywał do dzieł Le Corbusiera, czyli łączył nowoczesną architekturę z funkcjonalnością. Przywodził na myśl nowoczesną willę. Ponieważ na Pewuce nie było specjalnej części mieszkalnej, pawilon spopularyzował awangardowe formy w mieszkalnictwie.

Pawilon Pracy Kobiet (fot. „Architektura i Budownictwo”, r. 5 (1929), z. 11-12, domena publiczna)

Sama architektura była oceniana różnie. Po latach niektórzy historycy architektury uznali, że autorce nie udało się zachować proporcji, ale 90 lat temu pawilon uważano za bardzo efektowny, szczególnie oświetlony światłem, pomalowany na żółto i popielato. Uważano nawet, że trzeba się do niego przyzwyczaić. Nie powinno to dziwić, zważywszy na to, że duża część wystawy prezentowała pawilony o bardziej tradycyjnej architekturze.

Osiem twarzy polskiej kobiety

Całość podzielono na osiem działów. Dział gospodarstwa domowego pokazywał harmonogram pracy kobiety wiejskiej, model wzorowej kuchni oraz drobne wynalazki, które miały ułatwić prace domowe. Zadaniem tej części było pokazanie, że praca w gospodarstwie domowym jest pracą zawodową jak każda inna i wymaga przygotowania oraz, że od dobrze zorganizowanego domu zależy dobrobyt rodziny i kraju.

Dział pracy na roli przedstawiał udział Polek w ruchu spółdzielczym na wsi. Nie brakowało tu spisów tych pań, które pracowały w wyższych szkołach rolniczych. Z kolei dział pracy zawodowej dawał obraz tego, jakie zawody wykonywały kobiety w Polsce. Ukazywał, że w ciągu 10 lat istnienia II RP bardzo wzrosła liczba kobiet, które zdobywały wykształcenie zawodowe. Mocnym przesłaniem tego działu było hasło, że za równą pracę należy się równe wynagrodzenie.

Jedna z ekspozycji w Pawilonie Pracy Kobiet (fot. Narodowe Archiwum Cyfrowe, sygn. 1-G-993-2, domena publiczna)

Część „Polka na emigracji” zwracała natomiast uwagę na zaangażowanie polskich kobiet w instytucjach polonijnych. Tym samym wpisywano się w założenia Wystawy jako czynnika jednoczącego kraj i Polonię, która miała zresztą swój pawilon nieopodal.

Największy był dział społeczny, podzielono na kilka mniejszych, co dowodziło, jak wiele było pól kobiecej działalności. Za pomocą wykresów i statystyk pokazywano udział kobiet w życiu organizacji, które zajmowały się pomocą dzieciom, młodzieży i osobom starszym, a także stowarzyszeń religijnych i społeczno-kulturalnych oraz samopomocy. Ta część pawilonu przedstawiała także kobietę walczącą o zdrowie społeczne, a więc podkreślała ogromne znaczenie pielęgniarek. Kolejna część – dotycząca macierzyństwa – poruszała także bardzo trudne problemy, którym należało szybko zaradzić, takie jak śmiertelność nieślubnych dzieci, wpływ złych warunków mieszkaniowych na liczbę poronień oraz nierówny dostęp do pomocy położnych.

W końcu czwarta część poświęcona była udziałowi Polek w polityce. Prezentowała sylwetki posłanek i senatorek oraz działaczek samorządowych. Poza tym wskazywała, które ustawy zostały napisane przez kobiety. Zaznaczano przy tym, że odsetek kobiet zaangażowanych politycznie wciąż był niewielki, a ich nazwiska pozostawały słabo znane. Dział pracy społecznej przypominał też o dokonaniach kobiet w przeszłości – w okresie powstań i podczas I wojny światowej, o niesieniu pomocy więźniom i zaangażowaniu w tajne nauczanie.

Jedna z ekspozycji w Pawilonie Pracy Kobiet (fot. Narodowe Archiwum Cyfrowe, sygn. 1-G-993-1, domena publiczna)

Dział pracy umysłowej prezentował osiągnięcia kobiet w nauce. Na wystawie zgromadzono wiele cennych eksponatów. Było jasne, że czołowe miejsce na ekspozycji musi zająć postać Marii Skłodowskiej-Curie, zaprezentowano więc siedem jej dzieł, a poza tym ponad pięćdziesiąt artykułów i fotografii. Zwracano również uwagę, że coraz więcej kobiet podejmuje studia wyższe. W momencie przygotowywania wystawy stanowiły one już ¼ studentów, co było sporym osiągnięciem.

Nie można było zapomnieć o sporcie i kobiecych wyczynach w tej dziedzinie, pomyślano więc także o dziale wychowania fizycznego, który prezentował kobiece organizacje sportowe i wyniki osiągane przez Polki w różnych dyscyplinach.

W końcu urządzono też dział zdobnictwa i sztuki czystej oraz Bazar. Ten ostatni cieszył się bardzo dużą popularnością, nic zresztą dziwnego – na zachowanych zdjęciach można zobaczyć przepiękne wyroby zdobnicze. Znajdował się on na terenie „D”, który był przeznaczony na tego typu stoiska. Zdobnictwo obejmowało kilimy, batiki, koronki i ceramikę. Wystawa sztuki poświęcona była kobietom-artystkom. Na niewielkiej (niestety) przestrzeni zaprezentowano obrazy m.in. Olgi Boznańskiej i Zofii Stryjeńskiej.

Tłum gości

Pani prezydentowa Mościcka osobiście otworzyła pawilon 16 maja, czyli w dniu wielkiej inauguracji Pewuki. Powitały ją uroczyście organizatorki, które pochodziły z różnych stron Polski. Choć to w Warszawie rozgrywały się przygotowania, wystawa pracy kobiet była faktycznie wspólnym, społecznym osiągnięciem.

Otwarcie Pawilonu Pracy Kobiet. Prezydentowa Mościcka w otoczeniu członkiń Komitetu Głównego (fot. „Echo Powszechnej Wystawy Krajowej” nr 10/1929, domena publiczna)

W imieniu Komitetu Głównego głos zabrała Anna Szelągowska – przewodnicząca. Pani prezydentowa natomiast życzyła wszystkim zebranym paniom „rozwoju i powodzenia dla poczynań kobiecych”. W imieniu Zarządu Wystawy prezes Seweryn Samulski wyraził uznanie dla wszystkich kobiecych inicjatyw i osiągnięć oraz złożył hołd pani Mościckiej za jej „obywatelski trud około powstania Wystawy Pracy Kobiet położony”.

„Na zakończenie tej niejako domowej uroczystości odbyła się w kawiarni, urządzonej na dachu pawilonu, wspólna herbatka, gdzie grono pań zostało przedstawione Pani Prezydentowej, która z niezmąconą uprzejmością rozmawiała ze wszystkimi”.

Następnego dnia wieczorem, w Sali Białej hotelu Bazar, Komitet Wystawy urządził raut, który uświetniła swoim śpiewem Jadwiga Dębicka-Stermichowa. Przybyło nań wielu działaczy politycznych i społecznych. Pawilon cieszył się zresztą dużym powodzeniem. Budził zainteresowanie nie tylko kobiet, ale także mężczyzn, dla których wiele prezentowanych tam informacji było z pewnością zaskakujących. Pawilon spełnił więc swoją rolę edukacyjną. Mamy prowadziły na wystawę swoje córki, a żony mężów. Zarówno twórcy Pewuki jak i ważni goście ze świata polityki, wyrażali swoje uznanie nie tylko wobec urządzenia pawilonu, ale przede wszystkim tego, co niosła jego treść.

Zagraniczni goście, którzy zwiedzali wystawę ze swoją córką, napisali kilka dni później do pani Mościckiej:

Medal pamiątkowy wydany przez Zarząd Powszechnej Wystawy Krajowej (fot. Narodowe Archiwum Cyfrowe, sygn. 1-G-1040-8, domena publiczna)

Szanowna Pani!

Mąż mój łączy się ze mną dla złożenia gratulacji Kobiecie Polskiej z okazji ukończenia specjalnych jej prac, wystawionych obecnie na PWK.

Chcielibyśmy mieć zaszczyt wzięcia udziału w kosztach wystawy pracy kobiet, wobec czego uprzejmie proszę o przyjęcie w imieniu Komitetu załączonych w tym celu 1.000,- zł.

Pozwalam sobie pozatem wyrazić mój entuzjazm dla Wystawy w ogóle oraz złożyć gratulacje Prezydentowi Miasta i Dyrektorom poszczególnych Działów z okazji ukończenia wspaniałego dzieła.

Łączę najlepsze życzenia.

Warszawa, dnia 16 maja 1929 r.

(-) S. H. Dewey.

***

Mogłoby się wydawać, że Powszechna Wystawa Krajowa była czysto męskim przedsięwzięciem, jednak Polskie kobiety również chciały pokazać swoją pracę, życie i stojące przed nimi wyzwania. Jak na ówczesne czasy, Pawilon Pracy Kobiet i niesione przezeń przesłanie (a więc zarówno jego architektura, jak i wnętrze) były nowoczesne i przede wszystkim ważne dla milionów kobiet w Polsce. Jednocześnie uświadamiały całemu społeczeństwu, jak ogromna była i jest rola kobiet i przed jakimi zadaniami wciąż stał rozwijający się kraj. Maria Ruszczyńska podkreśliła:

Zrobiono coś, czego jeszcze w Polsce nie było, bez żadnych wzorów i bez doświadczenia; policzono siły kobiece, uczyniono obrachunek z dokonanej już pracy, co znów umożliwiło ocenę naszych braków i niedociągnięć”.

Bibliografia

  • „Dziennik Poznański”, 12 maja 1929 r.
  • „Echo Powszechnej Wystawy Krajowej”, nr 1, 2, 10, 1929.
  • Szymon Piotr Kubiak, Modernizm zapoznany. Architektura Poznania 1919–1939, Fundacja Centrum ArchitekturyInowrocław 2014.
  • Maria Ruszczyńska, Wystawa Pracy Kobiet, [w:] Powszechna Wystawa Krajowa w 1929 roku, dzieło zbiorowe pod redakcją Stanisława Wachowiaka, t. 4, Powszechna Wystawa Krajowa, Poznań 1930.
Udostępnij

Magdalena Heruday-Kiełczewska

Historyczka i archiwistka, doktor historii UAM i Paris IV – La Sorbonne. Pracowała dla Biblioteki Polskiej w Paryżu i była konsultantką zespołu opracowującego zbiory Instytutu Literackiego „Kultura”. Zajmuje się historią Poznania i metodyką archiwalną. Opublikowała książki: „Reakcja Francji na wprowadzenie stanu wojennego w Polsce: grudzień 1981 – styczeń 1982” (Warszawa 2012) oraz „«Solidarność» nad Sekwaną. Działalność Komitetu Koordynacyjnego NSZZ «Solidarność» w Paryżu 1981–1989” (Gdańsk 2016).