Facebook-icon
Hrabia Tytus

Czy wolno było pozdrawiać Hitlera lewą ręką? Nazistowski savoir-vivre

Nazizm opisać można jako rodzaj religii politycznej z Hitlerem jako prorokiem, z własnymi relikwiami i męczennikami oraz licznymi rytuałami. Podstawowym znakiem rozpoznawczym wyznawców było zaś tzw. „niemieckie pozdrowienie”: Heil Hitler! Jego użycie regulowało wiele zasad.

Członkowie Hitlerjugend wykonujący hitlerowskie pozdrowienie, 1933 rok (fot. Bundesarchiv, Bild 147-0510, CC-BY-SA 3.0)

Pozdrowienie Heil Hitler! stało się obowiązkowe w partii nazistowskiej w 1926 roku i było to wyraźnym znakiem przekształcenia NSDAP w ugrupowanie wodzowskie. Naziści wzorowali się w tym względzie na włoskich faszystach i początkowo zastanawiano się nawet, czy gest ten nie jest zbyt włoski. Wkrótce zaczęto jednak przedstawiać to pozdrowienie jako arcyniemieckie. W 1927 roku Gregor Strasser pisał np.:

Pan i wasal! W tej pradawnej niemieckiej więzi – zarówno arystokratycznej, jak i demokratycznej – łączącej wodza i idących za nim, w pełni zrozumiałej jedynie dla niemieckiej mentalności i niemieckiego ducha, kryje się istota struktury NSDAP […]. Przyjaciele, unieście prawe ramię i krzyknijcie za mną głośno, rwąc się do walki i dochowując wierności do śmierci: „Heil Hitler!”.

„Heilowanie” dowodem wierności

W 1933 roku, po dojściu Hitlera do władzy, nazistowskie pozdrowienie stało się obowiązkowe dla wszystkich mieszkańców Niemiec. 13 lipca 1933 roku minister spraw wewnętrznych Wilhelm Frick wydał rozporządzenia, które nakazywały urzędnikom witać się gestem wyciągniętej ręki i słowami „Heil Hitler!”. Pozostali Niemcy musieli wykonywać ten gest w czasie wykonywania niemieckiego hymnu oraz „Pieśni Horsta Wessela”, czyli hymnu NSDAP.

A jeśli ktoś nie miał ochoty? Rozporządzenie ostrzegało: „Każdy, kto nie chce wzbudzić podejrzeń, celowo manifestuje negatywne nastawienie, będzie oddawał hitlerowskie pozdrowienie”. Za stwierdzeniem tym szły realne kary, włącznie z odsiadką w obozie koncentracyjnym. „Heil Hitler” stało się więc oznaką wierności reżimowi, podczas gdy zwykłe „dzień dobry” mogło być odtąd aktem oporu.

Hitlerowskie pozdrowienie – Hitler Gruß – zaczęto nazywać niemieckim (Deutscher Gruß), odróżniającym Niemców od członków innych narodowości. Słowami Heil Hitler! kończono odtąd listy i pisma urzędowe – nawet wyciągi z kont bankowych. W zakładach pracy i miejscach publicznych pojawiły się tabliczki pouczające: „Towarzyszu, na powitanie używaj pozdrowienia Heil Hitler”.

Kult wodza w tym zakresie przyjmował formy iście groteskowe. W 1933 roku Führer otrzymał list, w którym małżeństwo z Mannheimu pisało:

Nasza mała Rita chciałaby powiedzieć Führerowi „Heil Hitler!”. Dlatego pozwalamy sobie przesłać Panu jej fotografię, na której podnosi rączkę w niemieckim pozdrowieniu. Nasza córeczka ma 10 miesięcy i jest najmłodszą z pięciorga rodzeństwa. Kiedy pokazuje jej się zdjęcie Wujka Hitlera, zaraz robi „Heil”.

Dziesięcio i jedenastoletnie dzieci wykonują hitlerowskie pozdrowienie w berlińskiej szkole (fot. Bundesarchiv, Bild 183-2007-0329-501, CC-BY-SA 3.0)

Nazistowski savoir vivre

Deutscher Gruß trafiło do dziecięcych czytanek i poradników savoir vivre’u. Powstał też szereg oficjalnych wytycznych, które regulowały użycie tego gestu – jego znacznie polityczne były zbyt duże, by pozostawić tu obywatelom zbyt dużą swobodę.

Tabliczka z napisem: „Niemiec pozdrawia: Heil Hitler!”

I tak obywatele zobowiązani byli do wykonywania pozdrowienia wobec flag NSDAP i jej formacji, przed budynkami Wehrmachtu i policji, a także w miejscach nazistowskiego kultu, takich jak „świątynie honoru” w Monachium, gdzie pochowano poległych w czasie „puczu piwiarnianego” z 1923 roku.

Nazistowski poradnik dobrego wychowania instruował:

Wśród osób należących do tej samej grupy społecznej zwyczaj nakazuje podniesienie wyprostowanej ręki pod takim kątem, by stał się widoczny wierzch dłoni. Gestowi temu towarzyszy sformułowanie „Heil Hitler” lub przynajmniej „Heil”. Jeśli ktoś pozdrawia znajomego z większej odległości, wystarczy podnieść rękę w opisany wyżej sposób. Jeśli spotykamy osobę pod względem społecznym – lub jakimś innym – stojącą niżej od nas, należy prawą dłoń unieść pionowo na wysokość oczu; jednocześnie należy powiedzieć „Heil Hitler”.

Już dwa tygodnie po rozporządzeniu z 13 lipca 1933 roku nakazano, by osoby pozbawione prawej ręki lub fizycznie niezdolne do jej uniesienia wykonywały niemieckie pozdrowienie ręką lewą. Co ciekawe, podobnie postępować mieli mężczyźni, którzy użyczali prawego ramienia towarzyszącej im kobiecie.

Nie brakowało różnych wątpliwości. Ministerstwo sprawiedliwości rozstrzygnęło np., że komornicy nie powinni rezygnować w czasie czynności służbowych ze stosowania niemieckiego pozdrowienia, gdyż mogłoby to obniżyć ich prestiż jako urzędników. Niemiecki Front Pracy nakazał, by nie używać zwrotu „Heil Hitler” na wypowiedzeniach.

Z kolei policyjny okólnik z Hesji z 23 lipca 1944 roku nakazywał funkcjonariuszom:

Doniesiono nam, że wędrowni kuglarze tresują małpy w taki sposób, by po zakończeniu występu na odpowiedni rozkaz naśladowały niemieckie pozdrowienie. Takie działania prowadzą do deprecjonowania go i do wywoływania tym samym publicznego zgorszenia. Dlatego w przyszłości podczas jarmarków oraz innych tego rodzaju okazji należy dyskretnie kontrolować wędrownych kuglarzy pod tym względem i w razie wykrycia przestępstwa doprowadzić do uboju odnośnych zwierząt.

W 1937 roku zakazano wykonywania niemieckiego pozdrowienia Żydom. Z kolei w Wehrmachcie do 1944 roku zachowano tradycyjny salut, a Hitler Gruß stał się obowiązkowy dopiero po zamachu na życie Führera dokonanym przez Clausa von Stauffenberga. W tym czasie jednak klęski ponoszone przez Niemców na frontach II wojny światowej spowodowały, że nawet członkowie NSDAP zaczęli unikać „heilowania”. Wkrótce zwyczaj ten miał zostać zupełnie porzucony.

Adolf Hitler przed Feldernhalle (Monachium), które służyło za pomnik poległych w puczu piwiarnianym, 11 listopada 1939 r. (fot. Wagner, Bundesarchiv, Bild 183-E12359, CC BY-SA 4.0)

Bibliografia

  1. Tilman Allert, Niemieckie pozdrowienie. Historia fatalnego gestu, Wydawnictwo Naukowe Scholar, Warszawa 2008.
  2. Richard Grunberger, Historia społeczna Trzeciej Rzeszy, PIW, Warszawa 1994.
  3. Ian Kershaw, Mit Hitlera. Wizerunek a rzeczywistość w III Rzeszy, Replika, Zakrzewo 2009.
  4. Tenże, 1889–1936. Hybris, Rebis, Poznań 2015.
  5. Roger Moorhouse, The Third Reich in 100 Objects. A Material History of Nazi Germany, Greenhill Books, Barnsley, S. Yorkshire 2017.
  6. Volker Ullrich, Narodziny zła 1989–1939, Prószyński i S-ka, Warszawa 2015.
Udostępnij

Roman Sidorski

Historyk, redaktor i tłumacz, absolwent UAM w Poznaniu. Od kilkunastu lat zajmuje się popularyzacją historii w Internecie, przez wiele lat związany był serwisem „Histmag.org” jako jego współzałożyciel i członek redakcji. Współpracował z oficynami takimi jak Bellona, Replika, Wydawnictwo Poznańskie oraz Wydawnictwo Znak. Poza „Histmagiem”, publikował między innymi w „Uważam Rze Historia”.

Roman Sidorski