Facebook-icon
Hrabia Tytus

Spacer po dawnym Poznaniu

Najstarszym zachowanym i najbardziej znanym widokiem dawnego Poznania jest ten z dzieła Georga Brauna i Franza Hogenberga. Nie jest to plan miasta, raczej specyficzna panorama, pozwala jednak udać się na wycieczkę po nowożytnym Poznaniu.

W 1618 roku w Kolonii ukazał się VI tom atlasu Civitates Orbis Terrarum, a w nim widok Poznania. Autorzy od 1572 roku wydawali kolejne tomy, w których zebrali w sumie ponad 500 przedstawień miast Europy, a nawet Afryki, Azji czy Ameryki Południowej. Nie pracowali rzecz jasna sami, ale mieli do pomocy wielu kartografów i malarzy. Chcieli w ten sposób uzupełnić dzieło Abrahama Orteliusa, który w II połowie XVI wieku wydał Atlas Świata.

Autor (nie)znany

Nie da się dziś ustalić autorstwa sztychu (czyli ryciny wykonanej na metalowej płycie, powleczonej farbą i odbitej następnie na papierze). Być może jego twórcą to Egidius van der Rye lub Georg Hoefnagel, którzy w 1617 roku wykonali do tego samego wydawnictwa widok Krakowa. Sam Hogenberg sporządził sztych portretu króla Zygmunta III Wazy, więc nie można i jego wykluczyć. Jak było faktycznie, nie dowiemy się raczej nigdy. Wiadomo natomiast, że osoba rysująca panoramę stała na Wzgórzu Świętego Wojciecha lub w okolicach dzisiejszej Cytadeli.

Najstarszy widok Poznania. Sztych z dzieła Fransa Hogenberga i Georga Brauna „Civitates Orbis Terrarum”

Barwny obraz ukazuje Poznań z góry. Widok jest zorientowany na południe, a więc ta część, która leży u góry mapy to część południowa miasta. Po lewej stronie widoczny jest Ostrów Tumski, w centrum natomiast – otoczone murami miasto z ratuszem po środku. Rysunek jest dość schematyczny i pokazuje ulice, które w owym czasie nie istniały, niemniej jednak można odnaleźć na nim wiele rzeczywistych szczegółów.

Zwiedzanie miasta

Wycieczkę zaczynamy od ratusza. Widoczny jest jego renesansowy kształt, wysoka wieża i budynek wagi obok. Jest to z pewnością budynek po przebudowie, jakiej dokonał Giovanni Battista di Quadro w II połowie XVI wieku. W czterech rogach znajdują się studzienki, które magistrat kazał wybudować w latach 1614–1615 za ponad 1441 guldenów. Były zwieńczone drewnianymi posągami przedstawiającymi Jowisza, Apolla, Neptuna i Marsa (choć tego akurat na planie nie widać).

Ratusz w Poznaniu w 1929 roku (fot. R.S. Ularowski, domena publcizna)

Udajemy się następnie na północ (czyli na dół mapy) i docieramy do bramy Wronieckiej, przy której znajduje się podwójny ciąg murów. Zbudowana została już w XIII wieku na szlaku, który wiódł z Poznania do Wronek. Jest to okazała brama przejazdowa w stylu gotyckim pełniąca też funkcję więzienia, gdzie odbywa się karę w części górnej lub dolnej. Gdybyśmy wyszli w tym miejscu poza mury, znaleźlibyśmy się w szpitalu przy kościele Św. Ducha (na pierwszym planie, u dołu mapy). Stojąc przodem do bramy, mamy po lewej stronie dwie baszty: Katarzynek (jak zwano wówczas dominikanki), którą włączono w zabudowania klasztorne, oraz basztę Strażacką. Na murach zewnętrznych kawałek dalej widoczna jest baszta narożna.

Udając się w prawo trafiamy za to do kościoła Dominikanów. Przy nim napotykamy Wielki Młyn oraz klasztorną furtę, którą można wyjść poza mury miasta. Idąc dalej, docieramy do bramy Wielkiej, która wbrew nazwie wcale tak duża nie jest, usytuowano ją jednak na osi prowadzącej do Ostrowa Tumskiego. Podążając cały czas wzdłuż murów obronnych docieramy do kolejnej niepozornej bramy – Wodnej. Posiada ona dwuspadowy dach i fasadę w stylu renesansowym, nie zaś gotyckim.

Tuż obok niej znajduje się najważniejszy kościół lewobrzeżnego Poznania – kolegiata pw. św. Marii Magdaleny z imponującą wieżą. Była tak wysoka, że czyniła z tego kościoła najwyższą budowlę sakralną w Polsce. W świątyni tej chowano najznamienitszych mieszkańców miasta. Za nią znajduje się niewielkie przejście, tzw. Ciemna Bramka, i most, którym dochodzono do kościoła Bernardynów.

Kawałek dalej mijamy bramę Wrocławską, z której wychodziła droga na Wrocław, a następnie wieżę Czerwoną, inaczej Zegarną. Zatrzymujemy się na chwilę, żeby spojrzeć na jej trzy kondygnacje. Nie ma pod nią wyjścia poza mury, ponieważ jej najniższą część stanowi loch, jest więc ona de facto więzieniem.

Kierujemy się teraz do Zamku Królewskiego, wzniesionego przez Przemysła II. Budowla włączona jest w ciąg murów miasta po zachodniej stronie (z prawej strony planu). Widoczne jest wzniesienie na którym się znajduje, czyli Góra Zamkowa i odgrodzone murem od strony miasta podzamcze. Co ciekawe, nie ma zaznaczonej wieży zamku, o której mówią dokumenty. Widzimy za to kilka identycznych budynków, które znajdują się w miejscu, gdzie pierwotnie usytuowana była prawdopodobnie zamkowa kuchnia.

Na przedmieściach

Kontynuujemy spacer poza murami Poznania. Między bramą Wroniecką a Zamkiem znajdują się przedmieścia: oddzielona fosą od miasta osada Święty Wojciech. My skierujemy się jendka w drugą stronę – z zachodu na południe. Idąc przez pola docieramy w ten sposób do kościoła św. Marcina (w górnej części mapy), przy którym istniała osada Święty Marcin.

Na wysokości kolegiaty leży otoczony murami kościół Bernardynów usytuowany przy osadzie Piaski. Skręciwszy na południowy wschód dochodzimy do zakola rzeki zwanego Zgniłą Wartą (ze względu na silny w tym miejscu zapach śmieci i fekaliów, które spływały do rzeki), gdzie stoi kościół Karmelitów Trzewiczkowych. Stamtąd przechodzimy przez przedmieście Garbary z widocznymi rzędami domków garbarzy na brzegu rzeki.

Most chwaliszewski na starym korycie Warty (jego przebieg uległ później zmianie), pocztówka z początku XIX wieku (domena publiczna)

Na wysokości bramy Wodnej dochodzimy do mostu, który prowadzi na wyspę Grobla, z której dalej możemy udać się do osady Święty Roch. Idziemy jednak w stronę bramy Wielkiej. Tu przechodzimy przez most do Chwaliszewa, niewielkiej co prawda miejscowości, ale słynącej z pracy rzemieślników. Idziemy przez rynek, mijamy ratusz i kościół św. Barbary.

Już tylko niewielki most dzieli nas od katedry. Świątynia ma strzeliste wieże i jest otynkowana na biało. Po lewej stronie stoi kościół Najświętszej Maryi Panny, a nieco dalej po prawej – kościół św. Mikołaja na Zagórzu. Tu kończymy naszą podróż.

Co zostało z dawnego Poznania?

Wydaje się, że miasto na przedstawieniu jest czyste, spokojne i harmonijnie zabudowane. Podzielone zostało siatką ulic na dość równe kwadraty. Każdy z nich to szereg domów postawionych na planie czworoboku, z widocznymi podwórzami, na który gdzieniegdzie rosną drzewa. Miasto otoczone jest fosą, którą zasila rzeka Bogdanka. Wszystkie ulice i domy są do siebie podobne i prawdopodobnie były inwencją autora. Plan jest niejako zatrzymaniem w kadrze ówczesnego Poznania z przełomu wieków. Widoczne baszty i bramy mają jeszcze częściowo gotycki wygląd.

Zbliżenie na kolegiatę na sztychu z dzieła Brauna i Hogenberga.
Wieża kolegiaty pw. św. Marii Magdaleny mogła mieć nawet 114 metrów. Do dziś byłaby najwyższym budynkiem w mieście. Znaczenie tego kościoła dla Poznania można porównać do kościoła Mariackiego w Krakowie.

Przyszłe działania wojenne, szczególnie w czasie potopu szwedzkiego oraz wielkiej wojny północnej, przyniosły zniszczenie murów miejskich. Przestawały one już zresztą pełnić funkcję obronną. Destrukcji uległa również część zabudowań, w tym kościołów, których pierwotnych fasad trudno dziś szukać, a powodzie w XVIII wieku pozrywały drewniane mosty. Krajobraz miasta zmieniał się nieodwracalnie.

Gdybyśmy chcieli dzisiaj pójść na spacer śladami dawnego Poznania, odkrylibyśmy, że zachowało się po nim wiele pozostałości. Nie jest to tylko piękny ratusz, ale czasem możemy szukać tylko śladów niegdysiejszych budowli. Nie ma już kolegiaty, która spłonęła w 1773 roku, ostatecznie rozebrana została z początkiem XIX wieku. Obecne wykopaliska prowadzone w ramach „Projektu Kolegiata” pozwalają mieć nadzieję, że dowiemy się więcej o starej farze, o której pamiętają wciąż mieszkańcy miasta.

Zachowała się częściowo baszta Katarzynek (głównie dzięki temu, że istniała przy klasztorze dominikanek, dzisiaj Salezjanów), a baszta Strażacka została zrekonstruowana i można ją obecnie zobaczyć przy budynku straży pożarnej. Badania archeologiczne i wzmianki w dokumentach potwierdzają istnienie podwójnego muru w miejscu, które wskazuje widok Brauna i Hogenberga. Odkrycia archeologiczne potwierdziły istnienie baszty narożnej, która dzisiaj również jest częściowo zrekonstruowana i znajduje się przy ulicy Masztalarskiej, obok Archiwum Państwowego.

Kościół Karmelitów Trzewiczkowych jest dzisiaj kościołem Bożego Ciała, natomiast kościół Dominikanów to kościół pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa i Matki Bożej Pocieszenia. W miejscu Ciemnej Bramki leży wąska uliczka Za Bramką, którą przechodzi się z Placu Kolegiackiego do Placu Bernardyńskiego. Kościół Bernardynów jest nim tylko z nazwy, bowiem należy on do franciszkanów, a świątynia ma barokowy charakter, jaki nadano jej po odbudowie po potopie szwedzkim.

Widok wydany przez Brauna i Hogenberga był tak dokładny, że historycy traktują go jako wartościowe źródło historyczne, pomocne przy badaniu dziejów miasta. O niemal każdym z miejsc widocznych na sztychu powstały osobne artykuły. I choć na pewno jest to obraz wyidealizowany, pozwala przenieść się w czasie do złotego dla Poznania okresu.

Bibliografia

  • Alfred Brosig, Poznań i miasta Polski zachodniej w grafice, Poznań 1929.
  • „Kronika Miasta Poznania”, r. 1996, nr. 1, Mury miejskie.
  • Marcin J. Januszkiewicz, Adam Pleskaczyński, Podręcznik Poznańczyka albo 250 dowodów wyższości Poznania nad resztą świata, Art Media Studio–CDN. Media, Poznań 2002.
  • Plany Poznania, red. Danuta Książkiewicz-Bartkowiak, Wydawnictwo Miejskie, Poznań 2010.
  • Początki zorganizowanej opieki szpitalnej sięgają w Poznaniu XII wieku, [w:] Miejski Informator Multimedialny. Fakty i Liczby, [dostęp: 5 czerwca 2018], <http://www.poznan.pl/mim/s8a/czy-wiesz-ze,doc,576/czy-wiesz-ze,1956.html>.
  • Projekt Kolegiata, [dostęp: 6.06.2018], <http://projektkolegiata.amu.edu.pl>.
  • Małgorzata Warkoczewska, Widoki Starego Poznania. Źródła ikonograficzne do zabudowy miasta z wieków XVII–XIX, Wydawnictwo Poznańskie, Poznań 1960.
Udostępnij

Magdalena Heruday-Kiełczewska

Historyczka i archiwistka, doktor historii UAM i Paris IV – La Sorbonne. Pracowała dla Biblioteki Polskiej w Paryżu i była konsultantką zespołu opracowującego zbiory Instytutu Literackiego „Kultura”. Zajmuje się historią Poznania i metodyką archiwalną. Opublikowała książki: „Reakcja Francji na wprowadzenie stanu wojennego w Polsce: grudzień 1981 – styczeń 1982” (Warszawa 2012) oraz „«Solidarność» nad Sekwaną. Działalność Komitetu Koordynacyjnego NSZZ «Solidarność» w Paryżu 1981–1989” (Gdańsk 2016).