Niedziela Zmartwychwstania Pańskiego była dla Polaków, wysyłających życzenia przed wiekiem, momentem właściwym nie tylko do zamanifestowania uczuć religijnych, ale i patriotycznych. Wyrazem takiego myślenia było łączenie postaci powstałego z grobu Chrystusa z motywami nawiązującymi do odrodzenia tego, co polskie.

Zamieszczona poniżej pocztówka ukazała się na rynku nakładem krakowskiego Wydawnictwa Salonu Malarzy Polskich w roku 1921. Obraz przedstawiony na pocztówce stworzony został natomiast przez Walerego Eljasza-Radzikowskiego, żyjącego w latach 1841-1905. W czasie, gdy artysta tworzył, wątki związane z insurekcją kościuszkowską i sama postać Naczelnika były dla Polaków źródłem otuchy. Z pewnością musiało ją nieść przywołanie słów, wypowiedzianych przez Tadeusza Kościuszkę 24 marca 1794 roku na Rynku Głównym w Krakowie:

Ja, Tadeusz Kościuszko, przysięgam w obliczu Boga całemu Narodowi Polskiemu, iż powierzonej mi władzy na niczyj prywatny ucisk nie użyję, lecz jedynie jej dla obrony całości granic, odzyskania samodzielności Narodu i ugruntowania powszechnej wolności używać będę. Tak mi Panie Boże dopomóż i niewinna Męka Syna Twego.

Danuta Podolak
Kobieta z książką na głowie... - dosłownie i w przenośni. Zakochana w sztuce słowa. Legenda głosi, że urodziła się z „Trylogią” pod pachą, mikrofonem w ręce i fragmentami „Pana Tadeusza” na ustach. Tyle w tym prawdy, że lubi Sienkiewiczowskie zdania wielokrotnie złożone, pracowała w kilku stacjach radiowych i jednej telewizji oraz z zapałem interpretuje teksty literackie, nagrywając audiobooki. Aktorka, nieistniejącego już, amatorskiego teatru, którego niezapomnianą Panią Profesor była Krystyna Feldman. Prowadziła zajęcia recytatorskie dla uczniów szkoły podstawowej, reżyserowała spektakle dziecięcego teatru i organizowała warsztaty radiowe dla dzieci i młodzieży. Z radością i dumą występuje w barwach „Tytusa”. Realizuje projekt „Historia pisana głosem”. Humanistka z umysłem ścisłym, historię kocha jako wierną towarzyszkę wszelkich nauk filologicznych. Interesuje ją staropolszczyzna, lubi grzebać w wiekowych papierach. Kocha miejsca, w których to, co nowoczesne, spotyka się z tym, co dawne – na przykład biblioteki cyfrowe. Właśnie z tej miłości szpera w gazetach sprzed stu lat i szuka sposobów prababek na zdrowe, mądre i pełne uroku życie.